Wokół Malo Gusto zaczyna tworzyć się kolejka zainteresowanych klubów. Chelsea jest gotowa wysłuchać ofert za francuskiego obrońcę, a wśród potencjalnych nabywców wymieniani są m.in. Bayern Monachium, Paris Saint-Germain i Manchester City.

Malo Gusto nie jest podstawowym graczem w zespole Xabiego Alonso. Na prawej stronie  konkuruje z Pedro Neto i Marco Palestrą, a na jego pozycji może grać również Reece James. W ostatnim ligowym meczu z Bournemouth zagrał tylko osiem minut, a powrót do pełnej sprawności Moisesa Caicedo zamknął mu także drogę do gry w środku pola.

Taka sytuacja zwiększa prawdopodobieństwo transferu w styczniu. Chelsea wcześniej wyceniała Gusto na około 75 milionów funtów. Według Sachy Tavolieriego londyński klub jest teraz otwarty na propozycje znacznie poniżej wyżej wymienionej kwoty. Najbardziej konkretnym kandydatem wydaje się Paris Saint-Germain. Paryżanie szukają rywala dla Achrafa Hakimiego, który mógłby jednocześnie obsadzić inne pozycje. Atletico Madryt widzi w nim potencjalnego następcę Marcosa Llorente, którego kontrakt wygasa w 2027 roku. Z kolei Tottenham monitoruje sytuację, ponieważ Pedro Porro bywa łączony z Barceloną.

Wśród klubów obserwujących Francuza wymieniany był też Bayern Monachium. Niemiecki mistrz interesował się Gusto latem, lecz według Christiana Falka nie zamierza składać oferty zimą. Dziennikarz przekazał, że Bayern nie chce płacić kwoty zbliżonej do 90 milionów euro i nawet przy nieco niższej cenie nie planuje ruchu. Manchester City również interesowało się Malo Gusto podczas letniego okna transferowego, ale wycofało się po poznaniu oczekiwań Chelsea. Klub z Etihad Stadium szuka prawego obrońcy i nadal monitoruje sytuację Francuza. Dodatkowym atutem może być dobry kontakt Gusto z Enzo Marescą, który wcześniej prowadził Chelsea i dobrze zna możliwości zawodnika.

Gusto trafił do Chelsea z Lyonu w 2023 roku za 35 milionów euro. Na razie nie zabiega o transfer i chce walczyć o regularne miejsce w składzie, ale ograniczona liczba minut oraz rosnące zainteresowanie mogą skłonić go do zmiany zdania.

ŹRÓDŁOTeamTALK, Sacha Tavolieri, Christian Falk