Calum McFarlane wziął udział w konferencji prasowej przed spotkaniem z Manchesterem City.
Czy Reece James po remisie z Liverpoolem czuje się dobrze?
-Tak, w tym tygodniu trenował dobrze. Jestem zadowolony z Reece’a. Dobrze, że dostał trochę minut, a poza tym uważam, że zagrał dobrze, kiedy wszedł na boisko. Więc tak, w kwestii Reece’a nastroje są w dużej mierze pozytywne.
Gotowy do gry przez najbliższe kilka tygodni dla reprezentacji Anglii?
-Mogę się wypowiadać prawdopodobnie tylko o ostatnim tygodniu i przygotowaniach do meczu z Liverpoolem. Byliśmy pewni, że będzie w stanie zagrać te minuty z Liverpoolem. Dobrze to zniósł. W tym tygodniu trenował dobrze. Więc tak, mamy wielką nadzieję, że uda nam się zakończyć sezon w takiej formie.
Tak samo jest z Levim Colwillem?
-Podobna historia. Przeszedł naprawdę dobrą rehabilitację. Zagrał wcześniej w kilku meczach. Wystąpił u nas przeciwko Forest. Myślę, że jego pierwszymi meczami po powrocie były dwa lub trzy spotkania w kadrze U-21. Więc, powtórzę, to był naprawdę dobry tydzień treningowy dla Leviego. Przeciwko Liverpoolowi był wybitny. Zatem, znów, jesteśmy pełni nadziei.
Czy Colwill skupia się na dostaniu się do składu reprezentacji Anglii na Mistrzostwa Świata?
-Właściwie nie rozmawiałem o tym z Levim. Myślę, że w naturalny sposób skupia się na powrocie do zdrowia i grze dla Chelsea. A skoro już to zrobił, zakładam, że chce utrzymać poziom, który zaprezentował przeciwko Liverpoolowi. Nie mogę ci na to odpowiedzieć.
Jeśli o ciebie chodzi, wystarczy, że jest w pełni zdrowy, sprawny i gotowy do gry?
-Tak, zagrał naprawdę dobrze przeciwko Liverpoolowi. Był wybitny. Wiele mówi to, że potrafi zagrać na takim poziomie po takiej przerwie, w tak trudnym miejscu. W tym tygodniu trenował dobrze i cieszymy się na możliwość skorzystania z niego również w sobotę.
Jak czują się Pedro Neto i Alejandro Garnacho?
-Pedro Neto i Ale Garnacho dobrze trenowali w tym tygodniu, więc wygląda to naprawdę dobrze, wobec nich również jesteśmy pełni nadziei. Więc tak, to pozytywne sygnały.
Czy to jedyna szansa, żeby uratować coś z tego sezonu?
-Tak, uważam, że nasza niedawna forma w lidze była znacznie poniżej oczekiwanych standardów i tego, co pokazywaliśmy wcześniej. To finał Pucharu Anglii, więc chcemy go wygrać. To ogromne rozgrywki, ten prestiżowy klub ma w nich swoją historię, wygrywał je osiem razy. Więc tak, skupiamy się na tym, by zagrać jak najlepiej potrafimy przeciwko drużynie z najwyższej półki.
Co zrobiliście w tym tygodniu, aby upewnić się, że wasi piłkarze zagrają na podobnym poziomie, co przeciwko Liverpoolowi?
-Jestem pewien, że osiągniemy podobny poziom, miejmy nadzieję, że podobny poziom gry, jak z Liverpoolem. Uważam, że w tamtym meczu odhaczyliśmy wiele punktów pod względem tego, czego oczekujemy od tego zespołu i jak wyciągnąć z niego najlepszą wersję. Jestem więc pewien, że możemy to powtórzyć.
Czy fani Chelsea powinni być podekscytowani niektórymi nazwiskami łączonymi z nieobsadzonym stanowiskiem menedżera?
-Owszem, z tym stanowiskiem łączy się wiele nazwisk, ale to nie moja rola oceniać, kto je dostanie, kto powinien je dostać, kto jest dobrym, a kto złym menedżerem. Moim zadaniem jest przygotowanie drużyny na sobotę i tylko na tym będę się skupiał.
Pep Guardiola powiedział, że Chelsea będzie miała przewagę z powodu braku meczu w środku tygodnia – zgadzasz się z tym?
-Tak, jest ciężko, kiedy masz mecz w środku tygodnia i grasz trzy mecze w tygodniu, to trudne. Mieliśmy ich w tym roku sporo, ale my skupiamy się na sobie, skupiamy się na naszych przygotowaniach. Gramy przeciwko doskonałej drużynie i doskonałemu trenerowi, więc musimy wspiąć się na wyżyny, niezależnie od tego, czy mieli taki trójmeczowy tydzień, czy nie, na tym właśnie się koncentrujemy.
Więc przypuszczalnie powinniście być bardziej świeży.
-Kto wie?
Jeszcze tylko słowo o Cole’u Palmerze, myślę, że pewnie uczciwie będzie powiedzieć, że nie był w tym sezonie na swoim najwyższym poziomie. Pracując z nim przez cały sezon, jak myślisz, z czego to wynika i co możesz zrobić, by spróbować wyciągnąć z niego to, co najlepsze?
-Nie powiedziałem, że nie jest na swoim najwyższym poziomie.
Nie, ja sugeruję, że może tak jest.
-Ty to sugerujesz? Ja tego nie sugeruję.
Więc jak twoim zdaniem się spisywał?
-Myślę, że rozegrał dla nas w tym roku kilka naprawdę dobrych meczów, zmagał się też z wieloma kontuzjami. Byłem bardzo zadowolony z Cole’a w sobotę, uważam, że miał momenty, w których pokazał swój poziom i jakość, więc mam ogromną nadzieję, że Cole zdoła to prezentować od teraz aż do końca sezonu. To zawodnik z najwyższej półki, wielokrotnie to udowadniał.
Mogę zapytać o sezon Joao Pedro i wpływ, jaki wywarł?
-Joao ma za sobą świetny rok, grał na wielu różnych pozycjach, ale wydaje się, że zadomowił się w roli „dziewiątki” i ma wszystko, czego można by oczekiwać od topowej „dziewiątki”. Przed nim ważne lato i Mistrzostwa Świata w Brazylii, ale dla Chelsea był doskonały i miejmy nadzieję, że utrzymamy to przez ostatnie trzy mecze.
I na koniec, co będzie dla ciebie oznaczało wyprowadzenie Chelsea na finał Pucharu Anglii? Myślę, że mam rację mówiąc, że wielu członków twojej rodziny to kibice Chelsea, zgadza się?
-Rodzina mojej dziewczyny to kibice Chelsea, nie moja rodzina.
Zatem co by to dla nich znaczyło, a także dla ciebie?
-Cóż, właściwie oni są moją rodziną, nie powinienem był tak mówić, prawda? Ale tak, są wielkimi fanami Chelsea, jej tata i wujek od 50 lat mają karnety. Ona sama też jest wielką fanką Chelsea, więc tak, są bardzo dumni i to wiele znaczy dla wszystkich kibiców Chelsea. To wielki mecz i mam nadzieję, że zaprezentujemy dobrą grę dla wszystkich fanów.
Masz dla nich parę biletów?
-Tak, będą na meczu.
Jesteś dumny? Zdenerwowany? Podekscytowany?
-Pewnie będą to wszystkie te emocje, nie jestem w stanie powiedzieć, jak dokładnie będę się czuł w tym dniu. Staram się, by to było tak normalne, jak to tylko możliwe, poprowadziłem już kilka meczów na tym poziomie. Oczywiście żaden nie miał aż takiej wagi jak finał Pucharu Anglii, ale postaram się zachować jak największy spokój. Piłkarze, proces, sposób w jaki pracujemy – to wszystko będzie takie samo, więc jestem pewien, że tego dnia poczuję wiele emocji.
Jak bardzo różni się to od półfinału?
-Myślę, że z naszego punktu widzenia będzie bardzo podobnie. Będziemy się przygotowywać, będziemy mieć ten sam proces w naszej codziennej pracy. Niezależnie od tego, czy będą to spotkania z zawodnikami, czy spotkania indywidualne, wszystko będzie takie samo. Postaramy się, by to było tak normalne, jak to możliwe i spróbujemy zaprezentować podobny poziom, co przeciwko Leeds i Liverpoolowi. To wielki mecz, nie można od tego uciec, a my wszyscy chcemy to wygrać.
Presja na zwycięstwo?
-Uważam, że będąc w klubie tej wielkości i, jak wspomniałeś, z taką historią w tych rozgrywkach i w zdobywaniu trofeów, presja jest zawsze. Presja, by wygrać każdy mecz. W takim meczu presja jest zawsze, trzeba to zaakceptować i przyjąć to wyzwanie.
Zwycięstwo da Chelsea awans do europejskich pucharów. Czy to ułatwi sprawę kolejnemu menedżerowi?
-Tak, to prawda.
Jak duży wpływ miała grupa liderów w ostatnich tygodniach, kiedy forma nie była zbyt dobra?
-Właściwie byłem zadowolony z całej grupy i z tego, jak cała drużyna zareagowała. W składzie jest wielu doświadczonych zawodników, także poza kadrą meczową. Poziom profesjonalizmu był widoczny przez cały czas. Są tam oczywiście gracze z ogromnym doświadczeniem, którzy grali w wielkich turniejach, mieli w swojej karierze wielkie momenty – i chcesz znać ich opinię, chcesz wiedzieć, jak czują grę. Chcesz mieć dialog z tymi zawodnikami. Ja mam to z niemal całym składem, więc jestem zadowolony z całej drużyny.
Czy Enzo Fernandez i Marc Cucurella odegrali dużą rolę?
-Myślę, że Enzo i Cucurella zostali zawodnikami meczu w dwóch z trzech ostatnich spotkań. To chyba mówi samo za siebie. To wielcy piłkarze dla tego zespołu, wielcy piłkarze dla tego klubu. W każdej chwili mogą zrobić różnicę w meczu. Jestem z nich obu naprawdę zadowolony.
Czy Rob Sanchez jest na tyle sprawny, by zagrać od początku?
-Szczerze mówiąc, to te same wieści, co u reszty chłopaków. Bardzo pozytywnie, w tym tygodniu dobrze trenował i mamy ogromną nadzieję, że będzie gotowy na sobotę.
Czy to trudna decyzja? Sanchez czy Jorgensen?
-Jest mnóstwo decyzji do podjęcia.
Czy Rob jest twoim faworytem do bramki?
-Nie sądzę, bym zamierzał ujawniać moją wyjściową jedenastkę dwa dni przed meczem.
Czy twoi zawodnicy wierzą, że mogą pokonać Man City? Jesteście od pięciu lat bez wygranej przeciwko nim…
-Tak, zdecydowanie. Mają w sobie wiarę, że potrafią pokonać każdego. Wiemy po prostu, że musimy być najlepszą wersją samych siebie. Oni są wyjątkową drużyną, z wyjątkowym trenerem i wyjątkowymi piłkarzami. Będą wyzwaniem, ale my też mamy naprawdę dobrych zawodników. Ci gracze udowodnili, że jeśli grają na swoim najwyższym poziomie, potrafią pokonać każdego.



