Władze The Reds uważnie monitorują rynek w poszukiwaniu odpowiedniego następcy dla Virgila van Dijka. Na szczycie ich listy życzeń znalazł się Levi Colwill, ale zarząd Chelsea nie zamierza biernie przyglądać się sytuacji. Włodarze ze Stamford Bridge chcą nagrodzić zawodnika za jego ogromny rozwój. Nowy kontrakt ma ostatecznie uciąć wszelkie prasowe spekulacje.
Młody angielski stoper zyskał miano jednego z najważniejszych zawodników w układance Xabiego Alonso. Mimo to, wielkie marki uważnie monitorują jego sytuację rynkową. Liverpool od dawna analizuje możliwość sprowadzenia defensora, ponieważ Virgil van Dijk zbliża się do końca swojej piłkarskiej kariery. The Reds widzą w wychowanku klubu z Londynu idealnego kandydata do przejęcia obowiązków lidera formacji obronnej.
Zarząd The Blues nie ma zamiaru pozbywać się swojego kluczowego gracza. W rezultacie klub planuje rozpocząć negocjacje w sprawie nowej umowy na początku 2027 roku. Obecny kontrakt wygasa dopiero za trzy lata, jednakże włodarze chcą w ten sposób nagrodzić swojego wychowanka za ciągły rozwój. Ponadto podwyżka pensji ma ostatecznie odgonić potencjalnych kupców z innych klubów Premier League. Zadaniem mediów obecni właściciele traktują piłkarską akademię Cobham jako absolutny fundament budowy drużyny, a nie tylko wygodną maszynkę do robienia wielkich pieniędzy. Stąd też taki nacisk na nowy kontrakt dla 23-latka.
W przeszłości Tottenham i Brighton również próbowały ściągnąć Colwilla. Za każdym razem takie próby spotykały się z kategoryczną odmową ze strony zarządu londyńczyków. Wszystko wskazuje na to, że podobny los czeka ewentualne zapytania ze strony ekipy z Anfield. Ostateczna decyzja zostanie podjęta w nadchodzących miesiącach, gdy Levi Colwill oraz przedstawiciele Chelsea zasiądą do rozmów o dalszej współpracy.



