Maxence Lacroix upatruje w nadchodzących spotkaniach z Liverpoolem i Manchesterem United szansy na naprawienie błędów po porażce z Tottenhamem.
W sobotę Chelsea przegrała na Stamford Bridge 0:2, co przerwało dobrą passę ostatnich wyników zespołu. The Blues będą jednak mieli okazję odpowiedzieć w najlepszy możliwy sposób, pokonując dwóch odwiecznych rywali. Pierwszym wyzwaniem będzie wyjazdowe spotkanie z Liverpoolem w czwartej rundzie Carabao Cup, które odbędzie się w środku tygodnia na Anfield.
– To dla nas bardzo ważny mecz. Chcemy zajść daleko w tych rozgrywkach, dlatego dobrze, że właśnie teraz czeka nas takie spotkanie. Musimy iść dalej i popracować nad pewnymi szczegółami, żeby lepiej radzić sobie w określonych momentach i zmieniać przebieg niektórych sytuacji. Musimy pokazać reakcję godną prawdziwego rywala. Chcemy zaprezentować się z innej strony, chcemy tam wygrać. To będzie bardzo ważny mecz.
Lacroix wspiera Mike’a Pendersa
Lacroix stanął również w obronie Mike’a Pendersa, którego gol samobójczy dał Tottenhamowi prowadzenie. Dla belgijskiego bramkarza był to pierwszy występ w podstawowym składzie Chelsea w Premier League. Xabi Alonso potwierdził już, że Penders rozpocznie środowe spotkanie na Anfield. Lacroix wyjaśnił, że drużyna zamierza wesprzeć młodego golkipera przed tym wyjazdem.
– To młody bramkarz, który ma ogromny talent. Wyciągnie z tego wnioski. Takie rzeczy mogą przydarzyć się w karierze piłkarza, podobnie jak w życiu. Każdy popełnia błędy, dlatego musimy go wspierać i będziemy to robić. Stoimy za nim murem. Pomoże nam w tym sezonie, a teraz to my musimy pomóc jemu.



