Niezwykle krótka przygoda argentyńskiego gwiazdora w stolicy Anglii powoli dobiega końca. Według najnowszych doniesień medialnych Alejandro Garnacho po zaledwie roku spędzonym w Chelsea poprosił o zgodę na transfer.
Skrzydłowy poczuł się mocno rozczarowany brakiem regularnych szans na grę w końcowej fazie ubiegłych rozgrywek ligowych. Ponadto sytuację gracza skomplikował fakt, że nie został on zaangażowany w pierwsze sesje treningowe pod wodzą trenera Xabiego Alonso. Władze z Londynu odmówiły oficjalnego komentarza w tej sprawie. Z kolei dziennikarze związani z klubem potwierdzają pełną otwartość zarządu na definitywne rozstanie. Fabrizio Romano poinformował, że sfinalizowanie transakcji z udziałem Alejandro Garnacho kosztowałoby chętnych spore pieniądze, ponieważ Chelsea wycenia go na 42 miliony funtów. Z kolei inne źródła powiązane z włoskim rynkiem wspominają o kwocie rzędu 34 milionów funtów, co daje około 40 milionów euro.
Głównym chętnym do pozyskania zawodnika pozostaje AS Roma, do której sam piłkarz jest w pełni otwarty dołączyć. Rzymianie zaoferowali pierwotnie wypożyczenie, które mogłoby przekształcić się w obowiązek wykupu po spełnieniu konkretnych wytycznych. Ta propozycja nie spotkała się jednak z aprobatą, gdyż Anglicy oczekują wyłącznie transakcji definitywnej. Jest to kluczowy warunek dla zespołu z Londynu. Włosi muszą teraz zdecydować, czy wyłożą natychmiast większe fundusze by sprowadzić Argentyńczyka do siebie. Wykazują oni także zainteresowanie postacią powiązaną z BlueCo czyli Diego Moreirą. Zatem najbliższe dni wyjaśnią, jak potoczą się dalsze losy tej skomplikowanej sagi transferowej, zwłaszcza że sytuację monitorują również inne kluby.



