Dzisiaj miał miejsce pierwszy dzień Xabiego Alonso jako menadżera Chelsea. Standardowo, jak to ma miejsce przy nowych twarzach w klubie, z Hiszpanem został przeprowadzony pełnoprawny wywiad.
Dziennikarz: Menadżer Chelsea, jak to brzmi?
Xabi Alonso: Brzmi świetnie. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę tu być. Bycie częścią tego wspaniałego klubu, z sukcesami na przestrzeni ostatnich dekad to dla mnie ogromny przywilej. Przed nami wielkie wyzwania, ale pierwszy dzień w Chelsea to zdecydowanie wspaniały moment.
Dziennikarz: Tak, przed nami ekscytujący czas. Ogłoszenie twojego zatrudnienia w Chelsea zostało ogłoszone bardzo wcześnie, na długo przed startem okresu przed sezonowego. Jak ważne było to dla ciebie?
Xabi Alonso: Moment ogłoszenia jest zawsze bardzo istotny, a ten przypadł w dobrym momencie dla nas wszystkich. Potencjał drużyny i jakość kadry sprawiły, że podchodzę bardzo pozytywnie do perspektywy pracy z tą drużyną, tworzenia własnej wizji zespołu i budowania więzi z kibicami, tak by naprawdę podobało im się to, co prezentujemy jako zespół. Bywałem na Stamford Bridge, zazwyczaj po przeciwnej stronie barykady, ale wiem doskonale, jaką energię posiada ten stadion. Musimy na nowo stworzyć tę energię i zbudować więź z każdym kibicem.
Dziennikarz: Chciałbym porozmawiać jeszcze o tej więzi, ale przejdziemy do tego później. Dosyć interesujące jest to, że wspomniałeś o potencjale. Co sprawiło, że Chelsea, właśnie w tym momencie, stała się dla ciebie tak atrakcyjną propozycją?
Xabi Alonso: Przede wszystkim to, jak jeszcze nie dawno rywalizowali na najwyższym poziomie. Utwierdziło mnie to tylko w przekonaniu o potencjale drużyny, wynikał on z jakości zawodników i stylu gry, jaki prezentowali. Teraz naszym celem jest kontynuowanie wielu rzeczy, który już zostały zapoczątkowane. Wiemy, że wchodzimy do bardzo trudnej ligi jaką jest Premier League, ale właśnie na tym polega wyzwanie. Jestem pewien, że dzięki zaangażowaniu wszystkich, ciężkiej pracy, która jest niezbędna, będziemy mogli się cieszyć udanym sezonem. To jest właśnie to, czego my wszyscy chcemy.
Dziennikarz: To ciekawe, że wspominasz o historii klubu oraz o mentalności zwycięzcy. To cechy, które były widoczne zarówno w twojej karierze piłkarskiej, jak i trenerskiej. Czy ta mentalności była zakorzeniona w tobie od zawsze?
Xabi Alonso: Zdecydowanie. Kochałem futbol i nim żyłem. Urodziłem się i dorastałem w świecie piłki, więc płynie to w moich żyłach. Taki byłem jako zawodnik i taki jestem jako trener. Chcę przekazać to drużynie i zawodnikom, pasję do gry, głód tego, aby stawać się co raz lepszym, ducha rywalizacji oraz mieć to przekonanie, że gdziekolwiek nie pojedziemy, możemy tam wygrać. Jako piłkarz doświadczałem tego każdego dnia. Teraz czerpię radość obserwując to zza linii bocznej boiska. Kiedy widzę zawodników prezentujących te cechy to sprawia mi to olbrzymią radość.
Dziennikarz: To jest teraz twój dom, twoje miejsce pracy. Opowiedz nam trochę o okresie przygotowawczym.
Xabi Alonso: Stadion jest wspaniały, a standardy klubu na najwyższym światowym poziomie. Struktura klubu jest świetna, ale trzeba jej nadać ducha, nadać jej cel. Musimy wnieść ducha dobrej pracy, pozytywnej energii oraz optymizmu, aby uczynić te miejsce idealnym do pracy. Mamy teraz wszystkie niezbędne do tego elementy, więc nie mogę się tego doczekać. Lada moment spotykamy się tutaj z piłkarzami i zaczynamy budować te więzi, bo przede wszystkim o to chodzi w budowaniu relacji między ludźmi. Kiedy ludzie czują się dobrze osiągają lepsze wyniki.
Dziennikarz: To fascynująca kwestia, którą poruszyłeś. Jak ważne jest budowanie więzi i wzajemnych relacji między zawodnikami i trenerem?
Xabi Alonso: To zdecydowanie najważniejsza rzecz. Znam umiejętności zawodników, lecz teraz musimy mieć wspólną wizję i wiarę w to, co chcemy osiągnąć. To jest właśnie to, co chcę z nimi osiągnąć, aby czuli ekscytację na myśl o rywalizacji w każdych rozgrywkach, w których bierzemy udział.
Dziennikarz: Proszę powiedz o swoich standardach i czego wymagasz od zawodników, nie tylko podczas treningów, ale i także w dni meczowe. Jakie są twoje oczekiwania jako trenera?
Xabi Alonso: Istnieją piłkarskie zasady, które nie podlegają negocjacjom. Musisz czuć pasję do tego co robisz. Aby rywalizować na największej ze wszystkich scen, trzeba być gotowym na pełne poświęcenie, nie można się oszczędzać. Każdego razu trzeba dać z siebie wszystko dla drużyny, gdyż to ona jest zawsze najważniejsza. Musimy budować taką kulturę, to proces który trwa w Cobham każdego dnia. Trenujemy codziennie, aby zadowolić grą naszych kibiców. Każdego dni musimy prezentować się jak najlepiej, zawsze pamiętając, że na pierwszym miejscu jest drużyna.
Dziennikarz: Wspomniałeś o kulturze. Jak ważne jest zbudowanie odpowiedniej kultury w klubie takim jak Chelsea?
Xabi Alonso: Uważam, że silna kultura już tu istnieje. Mamy grupę kluczowych piłkarzy, ci którzy są tu od lat muszą pomagać tym młodszym zrozumieć na czym polega istota tego klubu. Buduję się to poprzez profesjonalizm, etykę pracy oraz świadomość, że to drużyna jest najważniejsza. Będziemy dalej budować tę kulturę, dzień po dniu, ponieważ wszystko co tu stworzymy będzie miało swoje odzwierciedlenie na Stamford Bridge.
Dziennikarz: Porozmawiajmy o Stamford Bridge. Znasz ten obiekt z czasów, gdy byłeś piłkarzem. Jak bardzo wyczekujesz tego momentu, w którym po raz pierwszy wyjdziesz na murawę stadionu jako menadżer Chelsea?
Xabi Alonso: Jestem przekonany, że to wywoła u mnie gęsią skórkę. Takie chwile są wyjątkowe, kiedy jesteś w nowym domu i od pierwszego dnia chcesz pokazać się z jak najlepszej strony. Niezależnie od tego czy rywalem jest Qarabag czy Brighton, chcesz poczuć to „coś” od samego początku. Mam tę datę wyznaczoną od dawna w swoim kalendarzu i przygotowujemy się do tego. Atmosfery na stadionie nie tworzy tylko jedna strona. To działa w obie strony: drużyna napędza kibiców, a kibice drużynę. Musimy zbudować taką więź, aby gra u siebie stała się naszym największym atutem.
Dziennikarz: Jako zawodnik masz ogromne doświadczenie z Premier League. Jak twoim zdaniem ta liga zmieniła się od tamtego czasu?
Xabi Alonso: Grałem tu dawno temu.
Dziennikarz: Ledwie kilka lat!
Xabi Alonso: Tak kilka lat, ale to były dobre lata, a Chelsea znajdowała się w ścisłej czołówce. Uważnie śledziłem rozgrywki, nawet gdy tu nie pracowałem. Mam wielu przyjaciół, którzy tu grali albo trenowali. To najbardziej konkurencyjna liga na świecie. Właśnie to mnie ekscytuje, to wyzwanie i szansa, by udowodnić, że stać nas na wielkie rzeczy i że potrafimy zbudować solidne fundamenty, by stać się konkurencyjnym zespołem jak najszybciej jest to możliwe. Chcemy dobrze zacząć. Nie myślę o maju, lecz myślę o wrześniu. Chcemy działać w krótkich cyklach, zaczynając od solidnego okresu przygotowawczego
Dziennikarz: Wspomniałeś o Premier League. Czy uważasz, że to odpowiedni moment na powrót do ligi anglielskiej?
Xabi Alonso: Tak, jak mówiliśmy kluczowe jest wyczucie czasu. Po doświadczeniach zdobytych w Niemczech i Hiszpani zawsze ekscytowała mnie wizja powrotu do Premier League. Nadarzyła się ku temu idealna okazja, właściwy moment, właściwa grupa ludzi i właściwe wyzwanie. Premier League to fascynujące rozgrywki i nie mogę się doczekać powrotu na ławkę trenerską.
Dziennikarz: Cieszę się, że tu jesteś. Porozmawiajmy o twoich ambicjach. Co chcesz osiągnąć podczas pobytu w Chelsea?
Xabi Alonso: Chcemy, aby wszyscy poczuli, że działamy we właściwy sposób, oraz że zmierzamy ku odnoszeniu sukcesów. Wiemy, że sukces jest efektem dobrej pracy, trafnych decyzji i odpowiedniej kultury organizacyjnej, którą chcemy zbudować. Na tym polega piękno tego złożonego i ekscytującego procesu, w który zaangażowanych jest wiele osób. Chcemy wydobyć z każdego to, co najlepsze, by wszyscy byli oddani wspólnemu celowi. Jeśli każdego dnia będziemy podzielać te przekonanie, myślę że możemy patrzeć z optymizmem w przyszłość.
Dziennikarz: Na koniec jakaś wiadomość dla kibiców Chelsea?
Xabi Alonso: Proste przesłanie, czekają nas dobre rzeczy, jeśli będziemy się trzymać razem i wykorzystamy siłę, jaką dysponuje ten klub. Energia musi płynąć od nas, zawodników i trenerów, ale wspólnie możemy osiągnąć wielkie rzeczy w nadchodzących latach.
Na tym swoją rozmowę zakończył Xabi Alonso.



