Xabi Alonso podczas przedmeczowej konferencji prasowej przekazał fatalne wieści. Niestety, Joao Pedro w nadchodzących meczach nie wspomoże swoich kolegów z boiska. Brazylijczyk nabawił się kontuzji uda, która wykluczy go z gry na co najmniej kilka tygodni.

Xabi Alonso musiał zmierzyć się z ogromnym problemem tuż przed bardzo ważnymi spotkaniami. Podstawowy snajper drużyny doznał urazu mięśniowego podczas sesji treningowej. Dlatego szkoleniowiec nie mógł skorzystać z jego usług podczas ostatniej porażki z Tottenhamem. Początkowo sytuacja wydawała się stosunkowo niegroźna. Jednakże szczegółowe badania medyczne wykazały, że przerwa w grze potrwa znacznie dłużej.

Trener The Blues potwierdził tę fatalną diagnozę przed pucharowym starciem z Liverpoolem. Hiszpan otwarcie przyznał, że gracz uszkodził udo i jego powrót do pełnej sprawności zajmie trochę czasu. Oznacza to bolesną absencję w nadchodzących szlagierach. Zawodnik opuści nie tylko rywalizację na słynnym Anfield. Brazylijczyk najprawdopodobniej nie wystąpi także w ligowym hicie przeciwko Manchesterowi United oraz wyjazdowym starciu z Sunderlandem. Strata najlepszego strzelca to ogromny cios dla ofensywy.

W konsekwencji sztab szkoleniowy stanie przed niezmiernie trudnym zadaniem odpowiedniego ustawienia formacji ataku, aby zrekompensować stratę tak kluczowego gracza w najbliższych tygodniach. Zarząd klubu musi teraz liczyć na formę dostępnych zmienników. Poprzedni eksperyment z Morganem Rogersem na szpicy zakończył się wielkim niepowodzeniem, ponieważ pomocnik był całkowicie odcięty od podań. Z tego powodu całkowity ciężar zdobywania bramek zostanie prawdopodobnie przejęty przez doświadczonego Danny’ego Welbecka lub powracającego po kontuzji Emmanuela Emeghe. Z pewnością wszyscy sympatycy liczą, że Joao Pedro po powrocie do zdrowia natychmiastowo pomoże Chelsea w odnoszeniu zwycięstw.

ŹRÓDŁOThe Standard/Chelsea FC