Okienko transferowe dopiero co się zamknęło, a z prasy już napływają pierwsze informacje o potencjalnych zimowych wzmocnieniach. Według najnowszych doniesień zagranicznych mediów młody Pablo Barrios może zimą trafić do Chelsea.
Zamieszanie na samym finiszu letniego okna transferowego postawiło sztab szkoleniowy w wyjątkowo skomplikowanym położeniu. Enzo Fernandez rzutem na taśmę przeniósł się do Manchesteru City w ramach rekordowej transakcji. Jednocześnie fiaskiem zakończyły się negocjacje dotyczące sprowadzenia Lamine Camary. Władze Monaco zerwały rozmowy w ostatniej chwili przed zamknięciem okna. W rezultacie Xabi Alonso pozostał na rundę jesienną bez zakontraktowanego zastępcy w środku pola.
Anglicy zamierzają naprawić to niedopatrzenie już podczas najbliższego styczniowego okienka. Głównym celem angielskiego zespołu stał się mający 23 lata wychowanek Atletico Madryt. Dziennikarze portalu Diario Sport informują, że działacze przygotowują konkretną ofertę opiewającą na 100 milionów euro. Co więcej, szkoleniowiec widzi w hiszpańskim zawodniku idealne uzupełnienie drugiej linii obok Moisesa Caicedo. Jednak sprowadzenie utalentowanego gracza z Półwyspu Iberyjskiego będzie niezwykle trudnym wyzwaniem negocjacyjnym.
Młody pomocnik stanowi obecnie fundament układanki Diego Simeone i posiada w kontrakcie klauzulę odstępnego opiewającą na pół miliarda euro. Ponadto hiszpański klub znajduje się w stabilnej sytuacji finansowej po niedawnym zastrzyku kapitałowym i nie ma żadnej potrzeby sprzedawania kluczowych postaci. Dodatkowo sztab medyczny bacznie obserwuje stan zdrowia zawodnika po niedawnym urazie mięśniowym. W ostatecznym rozrachunku potencjalny transfer Pablo Barriosa do Chelsea będzie wymagał ogromnych nakładów finansowych oraz determinacji ze strony władz.



