Szeroka kadra zespołu wymusza stanowcze decyzje sztabu szkoleniowego. Dlatego według doniesień brytyjskich mediów Xabi Alonso postanowił podzielić piłkarzy na dwie grupy. Władze klubu natychmiast zaznaczyły, że nie mamy tu do czynienia z tak zwanym klubem kokosa. Wszyscy gracze korzystają z tych samych boisk oraz szatni w ośrodku Cobham.
Chelsea ma obecnie ponad 40 zawodników pierwszego zespołu. Dlatego Alonso i klubowi dyrektorzy zdecydowali się podzielić kadrę przed startem sezonu oraz zamknięciem letniego okna transferowego. Druga grupa trenuje w tym samym czasie i na tych samych boiskach co najważniejsza część zespołu. Zawodnicy także nadal korzystają z najważniejszych obiektów treningowych w Cobham. Wśród piłkarzy pracujących poza główną grupą znaleźli się Liam Delap, Nicolas Jackson, Mychajło Mudryk, Tosin Adarabioyo i Axel Disasi. Ich przyszłość w Chelsea stoi pod znakiem zapytania, a klub jest otwarty na ich transfery.
Liam Delap miał nadzieję zostać w klubie i walczyć o miejsce w składzie, jednak obecnie coraz więcej wskazuje na jego odejście. Anglik może odejść za kwotę przekraczającą 50 milionów funtów. Jackson z kolei spędził poprzedni sezon na wypożyczeniu w Bayernie Monachium i również może tego lata zmienić klub. The Blues za Senegalczyka oczekują około 65 milionów funtów. Warto dodać, że wzbudza on spore zainteresowanie działaczy Aston Villi. Michajło Mudryk również jest dostępny na wypożyczenie, a Tosin i Disasi wzbudzają zainteresowanie klubów z Premier League oraz zza granicy.
W drugiej grupie trenują również Danny Welbeck i Jordan Henderson. W ich przypadku chodzi jednak przede wszystkim o dojście do pełnej sprawności. Chelsea zaznacza, że obecny system różni się od poprzedniej „bomb squad”. W zeszłym sezonie Raheem Sterling publikował zdjęcia z samotnych treningów, a Disasi pokazywał oddzielną szatnię, czym zainteresował się związek zawodowy piłkarzy. Tym razem zawodnicy nadal pracują w klubowych warunkach, ale ich przynależność do drugiej grupy jasno pokazuje, że ich przyszłość na Stamford Bridge jest niepewna.



