W ramach 33. kolejki Premier League, Chelsea podjęła na Stamford Bridge Manchester United. Poprzedni pojedynek ligowy tych dwóch drużyn zakończył się porażką Londyńczyków 2:1.
W pierwszej połowie obie drużyny wyglądały podobnie, ale to Chelsea stwarzała sobie lepsze sytuacje. Blisko słupka uderzył Estevao i Enzo Fernandez, Liam Delap strzelił bramkę, ale został odgwizdany spalony i wydawało się, że to ostatecznie The Blues jako pierwsi umieszczą piłkę w siatce. Pomimo tego, to gościom udało się otworzyć wynik tego spotkania.
W 43. minucie piłka trafiła na prawe skrzydło pod nogi Bruno Fernandesa. Portugalczyk zagrał płasko w pole karne Chelsea, gdzie do podania dobiegł Matheus Cunha. Zawodnik United uderzył z pierwszej piłki, nie pozostawiając żadnych szans na interwencję Robertowi Sanchezowi.
Już w 15. minucie Estevao opuścił boisko z powodu kontuzji. Na murawie pojawił się Alejandro Garnacho. Sędzia doliczył 5 minut do końca pierwszej połowy, w których nie padły żadne bramki. Na drugą połowę goście wybiegli z przewagą jednej bramki.
W drugiej części spotkania to znów gospodarze stwarzali sobie więcej okazji. ale wciąż nie potrafili tych ataków zamienić na gole. Do 80. minuty (poza zmianą Gernacho), zarówno Carrick jak i Rosenior nie przeprowadzili żadnej zmiany. Dopiero wtedy trener United wprowadził na boisko Diallo i Mounta, zmieniając Sesko i Cunhę. Gospodarze również dokonali wtedy zmian, na murawę wybiegł Acheampong i Trevoh Chalobah, zmieniając Gusto i Fofanę. Enzo Fernandez tuż przed końcem regulaminowego czasu gry poprosił o zmianę z powodu kontuzji, w jego miejsce pojawił Romeo Lavia. Sędzia doliczył 4 minuty do końca spotkania, w których nie padły żadne bramki. Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:1.



