Chelsea w ramach 31. kolejki Premier League zmierzyła się z Evertonem na wyjeździe.

Pierwsze 30. minut nie było zbyt interesujące. Obie drużyny stwarzały sobie mało sytuacji pod bramką przeciwnika, a najbliżej strzelenia gola był Everton, gdy Robert Sanchez pod pressingiem stracił piłkę. Pomimo tego, gościom udało się opanować sytuację, oddalając zagrożenie.

W 33. minucie Beto dostał świetne prostopadłe podanie od Jamesa Garnera. Wygrał biegowy pojedynek z Robertem Sanchezem i sprytnym strzałem podcinką, otworzył wynik tego spotkania. Od tamtego momentu, Chelsea ruszyła do ataku. W 35. minucie Enzo Fernandez oddał groźny strzał z bliskiej odległości po zamieszaniu w polu karnym, ale genialną interwencją popisał się Jordan Pickford. Sędzia doliczył 2 minuty do regulaminowego czasu gry, w których nie padły żadnej bramki. Do przerwy, na tablicy wyników widniało 1:0.

Na drugą połowę nie wybiegł Malo Gusto. Liam Rosenior w przerwie dokonał pierwszej zmiany, wpuszczając w jego miejsce Alejandro Garnacho. Kilkanaście minut później boisko opuścił Romeo Lavia, a zastąpił go Andrey Santos.

W 62. minucie, gospodarze podwyższyli swoje prowadzenie. Beto dostał podanie, w pole karne od Gueye, napastnik Evertonu oddał silny strzał w bramkarza Chelsea, jednak ten nie złapał łatwo piłki, tylko ją wpuścił. Gospodarze prowadzili już 2:0, a potencjalna wygrana The Blues zaczęła się oddalać.

W 70. minucie na boisku pojawił się Estevao, zmieniając Pedro Neto. 5 minut później Ndiaye podwyższył na 3:0, strzałem w okienku w polu karnym. Po stracie bramki Liam Rosenior dokonał ostatnich dwóch zmian. Liam Delap i Tosin Adarabioyo zmienili Joao Pedro i Moisesa Caicedo. Do końca meczu nie padły już żadne bramki, spotkanie zakończyło się porażką Chelsea 3:0.