Według informacji dziennikarzy, źródła bliskie Enzo Maresce sugerują, że decyzje personalne w Chelsea mogły nie ograniczać się wyłącznie do zarządzania obciążeniami meczowymi czy aspektów czysto sportowych. Szkoleniowiec miał rzekomo otrzymywać sygnały, by wystawiać określonych zawodników w składzie w celu utrzymania lub podniesienia ich wartości rynkowej.
Doniesienia te wywołały spore poruszenie, ponieważ sugerują możliwą ingerencję czynników pozasportowych w wybory trenera. Taki scenariusz mógł mieć wpływ na równowagę zespołu oraz decyzje dotyczące rotacji składu w trakcie sezonu.
Przedstawiciele Chelsea zdecydowanie zaprzeczają tym informacjom. Klub podkreśla, że Maresca miał pełną autonomię w kwestii doboru jedenastki, a wszelkie decyzje podejmowane były wyłącznie z myślą o wynikach sportowych i długofalowym rozwoju drużyny.
Sprawa pokazuje jednak, jak duże napięcie towarzyszy obecnie sytuacji w Chelsea oraz jak uważnie media przyglądają się kulisom funkcjonowania klubu.



