Naszym pierwszym rywalem w Pucharze Ligi Angielskiej będzie Luton Town. Dla Xabiego Alonso to szansa na przetestowanie nowych zawodników i rozwiązań w składzie, ale nie można dać się zaskoczyć.

Chelsea od pierwszych minut narzuciła swoje tempo i styl gry. Wymienność pozycji, szybka klepka i podania na jeden kontakt pod polem karnym Luton. Goście mogli liczyć tylko na przejęcie piłki i pojedyncze kontry. Gra The Blues mogła się podobać, ale brakowało ostatniego kontaktu z piłką, który mógłby zakończyć się groźnym strzałem czy golem. W końcówce pierwszej połowy Chelsea miała dobrą sytuację, Estevao wystawił piłkę Rogersowi w polu karnym i ten nie mając aż tak dogodnej sytuacji strzeleckiej wycelował w poprzeczkę bramki Luton. Dosłownie dwie minuty później Palmer na skraju pola karnego chciał finezyjnym strzałem wyprowadzić nas na prowadzenie, ale jego próba została zablokowana. Po szybkim rzucie rożnym obie drużyny zeszły do szatni.

Druga połowa zaczęła się podobnie jak pierwsza – od kontroli piłki przez The Blues, jednakże teraz udało nam się umieścić piłkę w siatce! Prawą stroną akcję poprowadził Gusto, który celnie podał wprost na głowę Welbecka, tym samym Anglik zalicza debiutanckiego gola w niebieskiej koszulce. W 64 minucie Palmer oddaje niesygnalizowany strzał zza pola karnego, który muska poprzeczkę. Niedługo później Alonso zdecydował się na trzy zmiany – Hato za Gusto, Lavia za Rogersa i Pedro Neto za Jamesa. W 72 minucie boisko opuszcza na ten moment jedyny strzelec w tym meczu – Welbeck. Do zmiany gotowy jest już Joao Pedro, ale z powodu naruszenia reguły 10 sekund przez Anglika nie został on dopuszczony do wejścia na murawę. Chelsea przez 2 minuty grała w dziesięciu, ale Brazylijczyk przy najbliższej możliwej okazji uzupełnił nasz skład. Bardzo aktywny dzisiaj Estevao w końcu został wynagrodzony! W 79 minucie skrzydłowy popisuje się indywidualnym wejściem w pole karne, z ostrego kąta oddaje strzał w kierunku bramki gości, a umieścić piłkę w siatce pomaga mu obrońca Luton – Odoffin wpisuje się na listę strzelców, ale na pewno nie z tej strony, z której by chciał. Była to też ostatnia akcja Estevao, jego miejsce od razu po strzelonej bramce zajął Gittens. W końcówce spotkania mieliśmy idealną sytuację, by zamknąć mecz wynikiem 3-0, po zamieszaniu w polu karnym Joao Pedro strzela z bliskiej odległości prosto w bramkarza gości, a sekundy później Gittens po indywidualnej akcji oddaje strzał w słupek.