Oficjalne przenosiny utalentowanego Bośniaka do Turynu wywołały spore poruszenie na europejskim rynku transferowym. Okazuje się, że Kerim Alajbegovic odrzucił ofertę złożoną przez konsorcjum BlueCo, ponieważ w Londynie nie planowano dla niego bezpośredniego miejsca w pierwszej drużynie Chelsea.

Osiemnastoletni skrzydłowy przeniósł się z Bayeru Leverkusen do Juventusu za kwotę przekraczającą trzydzieści milionów euro. Wcześniejsze doniesienia włoskich mediów sugerowały bardzo poważne zainteresowanie ze strony zarządu z zachodniego Londynu. Jednak dziennikarz Simon Johnson błyskawicznie wyjaśnił prawdziwe kulisy tych skomplikowanych negocjacji. Kerim Alajbegovic nie miał trafiać bezpośrednio do kadry Chelsea, lecz szukać doświadczenia na boiskach we Francji.

Władze spółki BlueCo chciały sprowadzić utalentowanego zawodnika z myślą o regularnych występach we francuskim Strasbourg. Taki plan stopniowego rozwoju w Ligue 1 nie przekonał jednak reprezentanta Bośni i Hercegowiny. Piłkarz pragnął od razu dołączyć do cenionej drużyny i rywalizować na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Zatem konkretna propozycja ze strony włoskiego giganta okazała się dla młodego gracza znacznie bardziej atrakcyjna.

Ponadto włodarze The Blues wyłożyli niedawno ogromne środki na pozyskanie Morgana Rogersa z Aston Villi. W rezultacie bieżące priorytety transferowe stołecznego zespołu leżały w zupełnie innych obszarach boiska. Ewentualny ruch w stronę bośniackiego skrzydłowego stanowił jedynie okazję inwestycyjną dla całej grupy kapitałowej. Ostatecznie zawodnik woli od razu budować swoją pozycję w Serie A, zamiast spędzić kolejny sezon na wypożyczeniu we Francji. Decyzja ta pokazuje precyzyjne oczekiwania zawodnika wobec własnej ścieżki kariery.

Weź udział w breaku
ŹRÓDŁOSimon Johnson