Zapomniany obrońca Chelsea, Malang Sarr, przerwał milczenie na temat swojego bolesnego i kontrowersyjnego okresu na Stamford Bridge, przyznając w rozmowie u Kampo, że w pewnym momencie miał ochotę „roznieść wszystko w pył”.

Bezpośrednim powodem tej frustracji były upokarzające komentarze ówczesnego menedżera The Blues, Mauricio Pochettino, który podczas konferencji prasowej w 2023 roku udawał, że nie wie, kim jest francuski defensor. Gdy jeden z reporterów zapytał o losy Sarra i bramkarza Jamiego Cumminga, Argentyńczyk zareagował autentycznym lub udawanym zdezorientowaniem, dopytując: „kto?”, a następnie dodając z uśmiechem: „O mój Boże. Malang Sarr, a potem Jamie? Nie wiem, co mogę wam powiedzieć”. Sarr, który o całym zajściu dowiedział się z Instagrama podczas rodzinnych wakacji, nie ma wątpliwości, że zachowanie trenera było celową zagrywką psychologiczną: „Czułem, że chcę wszystko rozwalić, kiedy to powiedział, ponieważ wiedziałem, co dzieje się za moimi plecami. Robił to specjalnie. Wiem, że on mnie zna. To niemożliwe, żeby mnie nie znał”.

Piłkarz argumentował, że Pochettino doskonale kojarzył jego nazwisko, ponieważ nie tylko prowadził wcześniej Tottenham, przeciwko któremu Sarr grał w Premier League, ale wręcz osobiście zabiegał o jego transfer do ekipy Spurs w 2019 roku. Co więcej, tuż po objęciu sterów w Chelsea, Pochettino miał oprowadzać Sarra po ośrodku treningowym, mówiąc do swojego asystenta: „Zobacz, kto tu jest, próbowaliśmy go pozyskać w Tottenhamie, a teraz pracujemy razem tutaj!”. Sarr wyjawił również brutalne kulisy samego odejścia z klubu, opisując konfrontację z dyrektorem sportowym, który wywierał na niego agresywną presję transferową: „Powiedział mi: Absolutnie musisz odejść!. Odpowiedziałem mu: Będę pierwszym, który o to poprosi, gdy tylko będę sprawny fizycznie, ale wciąż kuleję, pozwól mi dokończyć rehabilitację”.

Zawodnik odmówił przenosin do mniej konkurencyjnych lig, mimo że klub próbował go do tego zmusić, co doprowadziło do zaognienia konfliktu. Choć pomocnik przyznał, że Pochettino próbował później do niego dzwonić, by wyjaśnić sytuację, Sarr celowo nie odebrał telefonu, choć dziś zapewnia, że nie żywi już do nikogo urazy. Obecnie 27-letni zawodnik przeżywa spektakularny renesans formy w barwach RC Lens, gdzie jest  najlepszym defensorem w Ligue 1 pod względem liczby przechwytów. Tworząc świetny duet z Matthieu Udolem, Sarr pomógł Lens rzucić wyzwanie potężnemu PSG, udowadniając na boisku, że jego kariera wcale nie dobiegła końca po trudnych chwilach w Londynie.

ŹRÓDŁOThe Sun