Chelsea przygotowuje się do kolejnego intensywnego okna transferowego. Priorytetem The Blues na nadchodzące lato będzie pozyskanie skrzydłowego oraz napastnika.
Pomimo ogromnych inwestycji na rynku transferowym w ostatnich latach, Chelsea nadal nie zdołała znaleźć optymalnych rozwiązań w ataku.
Na początku sezonu Chelsea mogła mieć nadzieję na lepszą skuteczność w ataku dzięki dobrym występom Nicolasa Jacksona. Senegalczyk błyszczał w pierwszych kolejkach, prezentując wysoką mobilność i skuteczność pod bramką rywali. Niestety, z czasem jego forma znacząco spadła, a nieskuteczność zaczęła frustrować zarówno kibiców, jak i sztab szkoleniowy.
Podobny zawód sprawił Marc Guiu, który początkowo uznawany był za obiecującego młodego napastnika, rzadko dostaje szanse gry. Gdy już pojawia się na boisku, nie prezentuje poziomu, który usprawiedliwiałby dalsze inwestowanie w jego rozwój jako podstawowego zawodnika zespołu.
Christopher Nkunku, nominalny ofensywny pomocnik, również nie spełnia oczekiwań. Francuz jest często wystawiany na nienaturalnej dla siebie pozycji jako fałszywa dziewiątka, co ogranicza jego kreatywność i wpływ na grę. Pomimo swojego dużego potencjału, nie zdołał na stałe przejąć roli lidera ofensywy Chelsea i co najważniejsze, nie wykazuje zaangażowania.
Sytuacja na skrzydłach również pozostawia wiele do życzenia. Jadon Sancho i Noni Madueke dobrze weszli w sezon, jednak ich forma z czasem osłabła. Sancho jest nieregularny w swoich występach, a Madueke nie potrafił utrzymać stabilnej dyspozycji mimo przebłysków formy.
Pedro Neto, który miał stanowić cenną alternatywę na skrzydłach, miewa jedynie sporadyczne przebłyski dobrej gry, nie zapewniając oczekiwanego wsparcia ofensywie.
W obliczu wyzwań zarówno w centrum ataku, jak i na bokach boiska, Chelsea planuje znaczące ruchy transferowe. Klub chce sprowadzić klasycznego, skutecznego napastnika, który rozwiąże problem nieskuteczności strzeleckiej, oraz dynamicznego skrzydłowego, który zwiększy kreatywność w ataku.