Dzisiaj o godzinie 17.30 rozpoczął się mecz trzeciej kolejki Premier League. W derbach Londynu zmierzyły się ze sobą Chelsea z Arsnalem.

Nowy sezon i kolejna nowa era w The Blues. Trenerem Chelsea od bieżącego sezonu jest Xabi Alonso. Jako pierwszy w erze BlueCO został ogłoszony jako menadżer, a nie trener. Póki co widać to zarówno w transferach, jak i dotychczasowych wynikach spotkań. Wszak The Blues są niepokonani w dotychczasowych trzech meczach, jakie rozegrali w tym sezonie. Chelsea Xabiego preferuje bezpośredni futbol w oparciu na grze z kontrataków. Odbija się to jednak na statystyce posiadania piłki, choć jak sam Alonso przyznaje, nie przywiązuje do tego uwagi. The Blues z pewnością liczą na pierwsze od sezonu 2016/2017 wejście w sezon zaczynając od czterech wygranych. Tamten sezon skończył się wygraniem mistrzostwa Anglii przez The Blues. Na przeciw ambicją Chelsea stanie obecny mistrz Anglii, Arsenal. Kanonierzy równie dobrze weszli w sezon, notując dwa zwycięstwa w Premier League nie tracąc przy tym bramki. Arsenal z pewnością będzie chciał utrzymać serię wygranych nad Chelsea z rzędu, choć ekipa Xabiego jest bardzo zdeterminowana aby pokrzyżować plany kanonierom. Szykuje się więc wielkie widowisko odwiecznych boiskowych rywali, którzy obecni prowadzeni są przez Hiszpańskich szkoleniowców.

Chelsea fenomenalnie weszła w mecz. Stały fragment z okolic środka pola posyłał Reece James, piłka spadła na głowę Hato, ten zgrał ją do Rogersa, a ten bez namysłu uderzył z powietrza i pokonał Davida Raye. Chelsea prowadzi od 2 minuty 1:0! Arsenal chciał szybko odpowiedzieć na stratę bramki. Tym razem to kanonierzy mieli stały fragment gry z okolic pola karnego. Odegaard posłał płaską piłkę w pole karne Chelsea, do piłki dopadł Calafiori, lecz jego strzał obronił Martinez. Doszło jeszcze do bardzo niebezpiecznej sytuacji z bramkarzem The Blues, po tym jak Arentyńczyk złapał piłkę, został kopnięty w głowę przez Gabriela, lecz umknęło to uwadze sędziego. Ponownie stały fragment dla Arsenalu, tym razem z miejsca gdzie można uderzyć na bramkę. Do piłki podszedł Rice, posłał piłkę w pole karne Chelsea, piłka przeszła przez Joao Pedro, dopadł do niej Gabriel, jego strzał jednak obronił Martinez, ale do piłki dopadł jeszcze Calafiori i bez problemu wbił piłkę do pustej bramki. Kibice Arsenalu już celebrowali bramkę, lecz do gry wszedł VAR i anulował bramkę z powodu spalonego Konsy.

Arsenal mocno docisnął pole karne Chelsea. Martinez cały czas był ostrzeliwany przez zawodników Mikela Artety, lecz Argentyńczyk świetnie radził sobie z każdą próbą. Dopiero w 21 minucie Chelsea oddała kolejny strzał na bramkę Davida Rayi. Arsenal jednak w końcu dopiął swego. Po raz kolejny kanonierzy wyprowadzili akcję lewą stroną, piłkę dostał Havertz, zszedł na swoją lewą nogę i precyzyjnym strzałem pokonał Martineza, mamy remis w 25 minucie. Mieliśmy długi przestój w meczu, gdzie akcja toczyła się głównie w środku pola. Na następną groźną akcję trzeba było czekać aż do doliczonego czasu pierwszej połowy. Joao Pedro rzucił piłkę na puste pole, tam do niej dopadł Pedro Neto, pomknął prawą stroną i z okolic pola karnego uderzył na bramkę Arsenalu, lecz jego strzał skończył jedynie na słupku. Była to również ostatnia akcja w pierwszej części spotkania i po 45 minutach mamy remis 1:1.

Drugą połowę rozpoczyna Arsenal. I to właśnie kanonierzy jako pierwsi wyszli z groźną sytuacją. Lewą stroną pomknął Tzolis, zagrał piłkę do Havertza, ten jednak ją przepuścił, dopadł do niej Odegaard, i bez problemu pokonał bezradnego Martineza. Arsenal w 50 minucie prowadzi 2:1. Stracona bramka nie zmieniła obrazu meczu i to kanonierzy dalej kontrolowali grę. Xabi Alonso zdecydował się więc na zmiany. Z boiska zeszli Hato oraz Lavia, a w ich miejsce pojawili się Chavariia oraz Gusto. Od razu Francuz mógł zmienić losy spotkania. Piłkę w środku pola przejął Rogers, rozegrał do Palmera, ten wypuścił Neto na skrzydle, a Portugalczyk zagrał przed pole karne, jednak Malo z pierwszej piłki przeniósł piłkę nad poprzeczką. Na zmiany zdecydował się również Mikel Arteta. Z boiska zeszli Calafiori oraz Lewis-Skelly, a w ich miejsce pojawili się Zubimendi oraz Hinicapie. Arsneal dalej kontrolował mecz. Szybką akcję przeprowadził Zubimendi z Saką, ten drugi bez namysłu posłał piłkę na bramkę Martineza, lecz ten świetnie poradził sobie z tym uderzeniem. Kolejne zmiany w drużynie gospodarzy. Z boiska pożegnali się Havertz oraz Odegaard, a w ich miejsce pojawili się Merino oraz Gyokeres. Na zmianę decyduje się również Xabi Alonso. Z boiska schodzi Pedro Neto, a w jego miejsce pojawia się Estevao. W końcu to Chelsea wyszła z inicjatywą. W 87 minucie po faulu Zubimendiego to The Blues mieli rzut wolny z groźnej odległości, lecz nic z niego nie wyszło. W międzyczasie na boisku pojawił się Welbeck, z zmienił on Rogersa. Estevao od razu dał impuls na prawej stronie. Świetnie ominął Hinicapie, posłał groźny strzał na bramkę Arsenalu, lecz jego strzał świetnie obronił Raya. Sędzia doliczył cztery minuty. Do końca meczu nic się już więcej nie wydarzyło i to Arsneal wychodzi zwycięsko z tego pojedynku.

ŹRÓDŁOWłasne