Kwestia czasu gry blokuje transfer Mudryka. Leeds nie ustępuje jednak w próbach sprowadzenia Ukraińca.
Leeds United wciąż pracuje nad sprowadzeniem Mychajło Mudryka na zasadzie wypożyczenia, jednak na drodze do finalizacji transakcji stanęła poważna przeszkoda. Jak donoszą media, główną kością niezgody między klubami są wymagania stawiane przez władze ze Stamford Bridge.
Chelsea oczekuje twardych gwarancji dotyczących minimalnej liczby minut, jakie reprezentant Ukrainy miałby spędzić na boisku w barwach klubu z Elland Road. Londyńczycy chcą mieć pewność, że skrzydłowy po zmianie otoczenia będzie regularnie pojawiał się w wyjściowej jedenastce i odbuduje swoją formę dzięki częstym występom.
Żądania ze strony The Blues okazują się jednak sporym problemem dla działaczy Leeds United. Przedstawiciele klubu nie chcą zobowiązywać się do zapisów, które narzucałyby sztabowi szkoleniowemu stałe wystawianie zawodnika bez względu na jego dyspozycję czy sytuację taktyczną.
Rozmowy wciąż trwają, lecz stanowisko Chelsea pozostaje nieustępliwe. Dopóki władze Leeds nie zaakceptują klauzuli dotyczącej wymaganego czasu gry, dopóty czasowy transfer Mudryka pozostanie pod dużym znakiem zapytania.



