Xabi Alonso wziął udział w konferencji prasowej po spotkaniu z Fulham.

Jak oceniasz ten mecz?

-Z pewnością to wspaniałe uczucie. Wiecie, jak trudno jest wygrać jakikolwiek mecz w Premier League, a tym bardziej mecz wyjazdowy w Premier League, ale byliśmy przygotowani na intensywne spotkanie. Uważam, że był to bardzo profesjonalny, solidny występ, pełen dojrzałości i odpowiedniego reagowania na różne fazy tego meczu. Dosyć wcześnie objęliśmy prowadzenie, mieliśmy kilka okazji na zdobycie drugiego gola, a po bramce wyrównującej przytrafiło nam się 10 minut, podczas których nie wybraliśmy odpowiedniego sposobu pressingu i poruszania się. Dobrze to jednak skorygowaliśmy i w drugiej połowie czuliśmy się komfortowo, kontrolując grę nawet bez piłki. Myślę, że to występ, na którym można budować przyszłość – z pewnością są rzeczy do poprawy, ale to udany pierwszy dzień.

Jak bardzo martwi cię błąd Roberta Sancheza?

-Tu chodzi o drużynę, a nie o jednostkę. Jak już mówiłem, możemy skorygować kilka rzeczy. Przy pierwszym straconym golu mogliśmy lepiej się bronić, mogliśmy tego uniknąć, ale to część tej gry. Musimy to zaakceptować i wyciągnąć z tego wnioski, a to będzie proces. We wszystkich formacjach – od napastników, przez pomocników, obronę, aż po bramkarzy – we wszystkim chcemy spisywać się lepiej. Celem było dobre wejście w sezon i udało nam się dobrze zacząć. Spokojnie robimy swoje.

Na liście strzelców znaleźli się Joao Pedro, Morgan Rogers i Cole Palmer. Czy czujesz, że chcesz budować wokół nich swój zespół? Czy mogą stać się najlepszym trio w lidze?

-Z pewnością będą bardzo ważną częścią zespołu. Czy budować wokół nich – nie. Chcę budować zespół z nimi. Muszą brać na siebie odpowiedzialność, przewodzić reszcie i ją inspirować, bo jeśli oni będą grać świetnie, inni pójdą w ich ślady. Musimy dostarczać im piłki w najlepszych możliwych sytuacjach. Potrzebujemy dobrych połączeń, aby do nich dotrzeć, a oni muszą pomagać drużynie w utrzymaniu solidności. Cieszę się z postawy całej trójki. Zagrali dla drużyny i strzelili gole, co dla graczy ofensywnych zawsze jest ważne.

Enzo Fernandez wszedł na boisko i spotkał się z trudnym przyjęciem ze strony fanów Fulham. Kibice Chelsea skandowali jego nazwisko, skandowali też twoje…

-Cóż, piłka nożna wiąże się z emocjami, musimy to zaakceptować w takich sytuacjach, ale dla mnie to nic wielkiego. Cieszę się, że rozegraliśmy nasz pierwszy mecz w Premier League w tym sezonie, to moje pierwsze oficjalne spotkanie w tych rozgrywkach jako menedżer Chelsea. To było wspaniałe uczucie być na tym stadionie z naszymi fanami po końcowym gwizdku i móc z nimi świętować. Przed pierwszym gwizdkiem czułem, że są podekscytowani, że mają nadzieję na dobry występ zespołu – występ na poważnie, w którym zobaczą, że drużyna daje z siebie wszystko i walczy. Na koniec widziałem ich szczęśliwe twarze, więc tworzenie tej więzi jest niezwykle ważne. To dopiero początek, pierwszy dzień, i to bardzo udany.

Kiedy zorientowałeś się, że Moisesa Caicedo zabraknie dzisiejszego wieczoru?

-W trakcie tygodnia.

Co stało za decyzją o wyborze w środku pola Romeo Lavii kosztem Enzo dzisiejszego wieczoru?

-Mamy różne opcje. Podczas okresu przygotowawczego zawodnicy dołączali do nas na różnych etapach, więc każdy z nich odegra ważną rolę. Tu chodzi o drużynę, o całą kadrę. Nie polegamy tylko na 14 zawodnikach, potrzebujemy głębokiego, 20-osobowego składu, aby móc rywalizować na przestrzeni tego sezonu.

Jak oceniasz występ Palmera?

-Bardzo cieszę się z postawy Cole’a, ponieważ z prawdziwą przyjemnością patrzyłem, jak gra z takim dynamizmem, swobodą i odpowiedzialnością, pomagając drużynie i czując się ważnym. Tego właśnie potrzebujemy w naszym zespole. Jeśli Cole będzie się tak czuł, będziemy mieli lepszą drużynę, lepszą Chelsea, więc cieszę się, że czerpał radość ze swojej gry. Dało się to zauważyć.

Czy Liam Delap przechodzi do Nottingham Forest?

-Nie jestem właściwą osobą do zadawania pytań o transfery i sytuacje osobiste zawodników.

Xabi, z boku wyglądało to na dość gorączkowy, szalony mecz. Czy spodziewasz się, że w tym sezonie czeka was dużo takich spotkań i czy byś tego chciał?

-Myślę, że to dość… Możemy spodziewać się tego w Premier League, możemy też spodziewać się zupełnie innych scenariuszy. Chodzi jednak o zarządzanie tym, co robić w różnych momentach, by nie stracić kontroli, także tej emocjonalnej. Wiecie, że Premier League jest fantastyczna, ponieważ czasami mecze po prostu wymykają się z rąk. Przestajesz je kontrolować, więc ważne jest, aby piłkarze na boisku wiedzieli, co robić i jak tym zarządzać. Dla mnie to jest tak samo ważne, jak odpowiednia taktyka, i to jest proces. Dziś jednak mieliśmy pod tym względem dobre momenty i będziemy musieli to kontynuować.

ŹRÓDŁOfootball.london