Wydaje się, że w tym oknie transferowym nie ma co liczyć na transfer topowego goalkeepera.

Obecna kadra bramkarska pierwszego zespołu Chelsea wygląda następująco: Robert Sanchez, Mike Penders, Gabriel Slonina i Teddy Sharman-Lowe. Trudno doszukiwać się tu topowych nazwisk. Co prawda Sanchez w formie to naprawdę niezły bramkarz na warunki ligowe i potrafi uratować punkty. Niemniej z tego grona topowym bramkarzem może zostać jedynie Mike Penders.

Co do Belga należy zadać sobie pytanie czy rok na ławce rezerwowych nie zahamuje jego rozwoju. Po bardzo udanym sezonie w Strasbourgu na pewno mógłby liczyć na dobry klub, który na rok przyjąłby go w ramach wypożyczenia. Być może istnieje cień szansy, w którym 21-latek wskoczy do pierwszego składu Chelsea jeszcze w tym sezonie.

W kwestii Sloniny i Sharmana-Lowe nie ma co się rozwijać. Ich w trakcie sezonu nie powinniśmy zobaczyć na boisku. Być może któryś przed końcem okna transferowego opuści klub.

Zespół The Athletic zapewnia, że z taką kadrą bramkarską Chelsea wejdzie w sezon 2026/27 i przy takowej zostanie. Choć jeszcze niedawno łączono nas z transferem Diogo Costy z FC Porto, obecnie temat zamarł. Decyzję o tym, aby nie sprowadzać nowej „1” podjął Xabi Alonso, który od kilku tygodni pracuje w roli menadżera pierwszego zespołu. Należy wierzyć, że Hiszpan wie co robi.

ŹRÓDŁOThe Athletic