Saga transferowa z udziałem argentyńskiego pomocnika wkracza w decydującą fazę. David Ornstein donosi, że Chelsea postawiła ultimatum zainteresowanym klubom.

Władze stołecznego klubu wyznaczyły Manchesterowi City i innym potencjalnym kupcom twardy termin do najbliższego piątku (14.08) do godziny 17:00. Obywatele muszą przedstawić oficjalną ofertę opiewającą na 120 milionów funtów, aby w ogóle rozpocząć rozmowy. Warto dodać, że taka kwota wyceny zawodnika została przekazana agentowi piłkarza przez zarząd londyńczyków już w maju. Jeśli The Citizens nie spełnią oczekiwań do końca tygodnia, ceniony Enzo Fernandez na pewno pozostanie na Stamford Bridge.

Przyszłość reprezentanta Argentyny w stolicy od dawna stoi pod dużym znakiem zapytania. Dlatego władze nie umieściły go na liście graczy całkowicie nietykalnych podczas trwającego letniego okienka transferowego. Podejście zarządu wynika między innymi z kwietniowego zawieszenia piłkarza na dwa spotkania za publiczną krytykę klubowej hierarchii oraz otwarty flirt z Realem Madryt. Ponadto agent Javier Pastore wspominał o braku postępów w rozmowach kontraktowych, chociaż ten obowiązuje gracza do 2032 roku

Kluczową rolę w tej operacji odgrywa postać trenera Enzo Mareski, który zachował doskonałe relacje ze swoim byłym podopiecznym. Tymczasem Moises Caicedo nakłaniał niedawno swojego kolegę z linii pomocy do kontynuowania kariery w dotychczasowym zespole. W rezultacie najbliższe godziny rozstrzygną, czy Enzo Fernandez i Chelsea ostatecznie zakończą swoją współpracę na rzecz ligowego rywala.

Weź udział w breaku
ŹRÓDŁODavid Ornstein