Koszmar ukraińskiego skrzydłowego ostatecznie dobiegł końca. Mychajło Mudryk wznowił niedawno treningi w Chelsea po skróceniu kary za doping, jednak najpewniej wkrótce opuści on Londyn w poszukiwaniu regularnej gry.
Pod koniec 2024 roku badania wykazały w organizmie zawodnika zakazane meldonium, co skutkowało nałożeniem czteroletniej dyskwalifikacji. Z biegiem czasu przepisy dotyczące minimalnej dozwolonej ilości tej substancji uległy zmianie. Dzięki temu kara nałożona przez Światową Agencję Antydopingową została oficjalnie skrócona. Piłkarz natychmiast udał się do Hongkongu na obóz przygotowawczy The Blues. Co więcej, zdążył już zagrać kilka minut w sparingowych starciach przeciwko Juventusowi i Milanowi. Powrót do meczów o punkty zbliża się zatem wielkimi krokami.
Obecnie wiele wskazuje na to, że Ukrainiec nie spędzi nadchodzącego sezonu na Stamford Bridge. Zarząd klubu chętnie wyśle go na wypożyczenie, aby mógł bez nadmiernej presji nadrobić blisko dwuletnie zaległości meczowe. Rozwój sytuacji bacznie obserwują dwie konkretne drużyny. Usługami gracza interesują się francuski Strasbourg oraz Coventry City. Przenosiny do Ligue 1 wydają się logicznym krokiem, ponieważ klub ten jest podmiotem partnerskim The Blues, a taki ruch ułatwiłby monitorowanie postępów odbudowującego się piłkarza. W tym drugim zespole ogromną rolę odgrywa Frank Lampard. Legenda Chelsea i jej były menadżer bardzo chce wykorzystać swoje dawne znajomości w Londynie. Anglik uważa, że skrzydłowy dałby jego drużynie ogromną przewagę. Sam transfer do beniaminka Premier League wydaje się niezwykle interesującą opcją dla wszystkich zaangażowanych stron.
Szkoleniowiec londyńczyków zabrał głos w tej sprawie podczas trwającego tournee. Xabi Alonso przyznał otwarcie, że ostateczna decyzja dotycząca najbliższej przyszłości skrzydłowego jeszcze nie zapadła. Hiszpan wyraźnie podkreślił, że Mychajło Mudryk to dla ekipy Chelsea gracz wręcz wyjątkowy, wobec którego sztab musi wykazać się odpowiednią delikatnością oraz wyczuciem. Nowy menedżer chce dokładnie ocenić formę Ukraińca w grupie, zanim władze wybiorą najlepszą ścieżkę dla jego dalszej kariery. Kibice muszą więc uzbroić się w cierpliwość.



