Letnie okienko transferowe przynosi kolejne roszady w kadrze. Fabrizio Romano potwierdza, że Filip Jorgensen opuści wkrótce szeregi Chelsea, aby szukać regularnej gry we Francji. Decyzja o rocznym wypożyczeniu została zaakceptowana przez samego zawodnika.

Zarząd stołecznego klubu osiągnął pełne porozumienie z przedstawicielami Strasbourga. Ruch ten nie zawiera opcji wykupu, co oznacza zwykłe wypożyczenie. Sytuacja dwudziestoczteroletniego bramkarza na Stamford Bridge była bardzo trudna od dłuższego czasu. Sprowadzony dwa lata temu zawodnik nie potrafił wygryźć ze składu Roberta Sancheza. Brak minut mocno frustrował gracza, ponieważ zależało mu na powrocie do reprezentacji narodowej. W rezultacie opuścił on niedawno przedsezonowe zgrupowanie w Australii, aby ostatecznie sfinalizować swoją przyszłość.

Wybór francuskiego kierunku nie jest przypadkowy. Miejsce między słupkami zwolniło się tam, ponieważ Mike Penders powrócił do Londynu. Filip Jorgensen ma z kolei wpisywać się idealnie w układankę nowego trenera. Warto dodać, że o podpis Duńczyka usilnie zabiegało również angielskie Coventry City, ale ostatecznie beniaminek Premier League przegrał wyścig z oficjalnym klubem partnerskim BlueCo.

Współpraca obu zespołów kwitnie w najlepsze. Bramkarz będzie już piętnastym piłkarzem w historii, który zamieni brytyjską stolicę na Alzację. Taka polityka transferowa pozwala londyńczykom na ogrywanie talentów w wymagającej lidze. Ostatecznie drużyna prowadzona przez Xabiego Alonso zachowa tylko jedno wolne miejsce na międzynarodowe wypożyczenie. Taka sytuacja może wymusić kolejne sprzedaże w klubie.

Weź udział w breaku
ŹRÓDŁOFabrizio Romano