John Obi Mikel ponownie nie gryzie się w język! Legenda apeluje o zmianę w bramce Chelsea.
John Obi Mikel po raz kolejny głośno nawołuje do zmian na Stamford Bridge. Były pomocnik The Blues nie ma wątpliwości, że obecnie największym problemem budowanego zespołu pozostaje obsada bramki, a Robert Sanchez nie gwarantuje poziomu potrzebnego do zdobywania najważniejszych trofeów. Jako idealne rozwiązanie tego problemu Nigeryjczyk wskazuje bramkarza Manchesteru City, Jamesa Trafforda.
„Patrzę na bramkarza Manchesteru City, Jamesa Trafforda. On tam jest. Jest dostępny. Dlaczego po prostu po niego nie pójdziemy?”
Mikel od dłuższego już czasu zwraca uwagę na błędy popełniane przez obecnego bramkarza londyńczyków i uważa, że cierpliwość kibiców oraz władz klubu powinna się już wyczerpać.
„Powiedziałem to tyle razy, Robert Sanchez nie jest tym facetem, który może zdobyć nam trofea. Jestem pewien, że każdy o tym wie. Nie mogę ciągle się powtarzać, w każdym kolejnym sezonie, tydzień w tydzień. Jestem pewien, że Xabi Alonso o tym wie. Klub o tym wie” podkreślał były reprezentant Nigerii.
Zwracał również uwagę na fakt, że mimo pozytywnych ruchów na rynku transferowym i wzmacniania innych formacji, brak solidnego bramkarza marnuje cały wysiłek zespołu.
„Dlaczego nie możemy tego naprawić? Właśnie teraz budujemy solidny zespół. Sprowadzamy graczy, którzy mogą pomóc poprawić skład. Jedno miejsce, o które krzyczy każdy fan Chelsea, nie tylko ja, to pozycja bramkarza”
Na koniec były pomocnik podsumował postawę hiszpańskiego golkipera w niezwykle mocnych słowach, nie pozostawiając złudzeń co do swojej oceny.
„Przepraszam, Sanchez nie jest tym facetem, który może pomóc nam zdobyć trofea. Widzieliśmy, jak popełnia tyle błędów. Nie jest wiarygodny. Nie jest konsekwentny.” – skwitował Mikel.



