Szykuje się nam niemała opera mydlana w związku z transferem Morgana Rogersa. Nie jest bowiem tajemnicą, że piłkarz chciałby zmienić klub po mistrzostwach.
Sam zawodnik ma preferować Arsenal, to jest jego priorytetowy kierunek. Rogers w idealnym świecie zagrałby dla Kanonierów, ale…
Aston Villa wolałaby sprzedać go do Chelsea. Czemu? Klub z Birmingham interesuje się bowiem dwoma graczami The Blues – Badiashillem oraz Jacksonem, więc mogliby oni zostać włączeni w transfer. Ewentualnie ich kwota mogłaby być korzystniejsza, gdyby Aston Villa 'pomogła’ Chelsea z transferem Rogersa.
Sam Rogers nie zamyka się na transfer do The Blues, to obecnie jego numer dwa, jeżeli chodzi o potencjalny transfer, jednak na ten moment wolałby zostać Kanonierem.
Gdyby Rogers trafił do Chelsea, byłby już kolejnym byłym graczem Manchesteru City, który ostatecznie zagrałby na Stamford Bridge.



