Marc Cucurella skomentował ostatnie plotki transferowe o możliwym odejściu z Chelsea  i zrobił to bardzo spokojnie. Hiszpan dał jasno do zrozumienia, że nie zamierza dziś zaprzątać sobie głowy spekulacjami, bo skupia się na mundialu i czuje się dobrze tam, gdzie jest.

Plotki dotyczące powrotu defensora do ojczyzny narastały od dawna. Dziennikarze najczęściej wskazywali FC Barcelonę oraz Atletico Madryt jako główne kierunki przeprowadzki. Jednakże znany reporter Fabrizio Romano rozwiał te wątpliwości. Włoch przekazał jasno brak oficjalnej oferty ani negocjacji w sprawie Marca Cucurelli. Ponadto sam zawodnik uciął spekulacje podczas wywiadu dla radia COPE.

Defensor po usłyszeniu pytania o inne zespoły odpowiedział bardzo stanowczo. Piłkarz stwierdził, że czyta niewiele i nie zwraca na to uwagi. Co więcej, agenci doskonale wiedzą, aby nie przekazywać mu informacji o rzekomym zainteresowaniu z zewnątrz. Następnie Hiszpan dodał, że jest bardzo szczęśliwy, podobnie jak jego rodzina. Zawodnik wyznał, że co ma być to będzie. Obecnie skupia się on na mistrzostwach świata, ponieważ to jego pierwszy turniej i chce czerpać radość z tego wydarzenia. Dodatkowo temat rzekomej przeprowadzki do Barcelony lub Atletico zamknął prosząc o następne pytanie.

Poza tym ważnym aspektem pozostaje nowa wizja budowania drużyny na Stamford Bridge. Władze niedawno mianowały Xabiego Alonso nowym szkoleniowcem. W rezultacie ta decyzja miała mocno wpłynąć na nastawienie bocznego obrońcy. Marc Cucurella przyznał oficjalnie, że rozmawiał już z nowym trenerem Chelsea i ten wzbudził w nim ogromne zaufanie. Dodatkowo zasięgał opinii u Alejandro Grimaldo oraz Borjy Iglesiasa. Obaj współpracowali wcześniej z Alonso i wypowiadali się o nim w samych superlatywach.

Dla Chelsea to nadal temat do obserwowania, bo takie wypowiedzi nie brzmią jak deklaracja odejścia, ale też nie wycinają spekulacji na dobre. Klub ma więc sytuację pod kontrolą tylko pozornie, bo lato dopiero się zaczyna, a wokół Cucurelli i tak będzie się jeszcze sporo działo.

ŹRÓDŁOFabrizio Romano/Marca