Dla Reece’a Jamesa obecny sezon był czymś więcej niż tylko kolejnymi minutami spędzonymi na boisku.
Kapitan Chelsea podkreśla, że był to dla niego czas rozwoju, odbudowy i odzyskiwania pewności siebie po trudniejszych momentach związanych z kontuzjami.
Anglik rozgrywa swój najbardziej intensywny sezon w Premier League od kampanii 2020/21. Do tej pory spędził na murawie ponad 1900 minut i przyznaje, że regularna gra pozwoliła mu ponownie poczuć stabilizację.
– W tym sezonie bardzo się rozwinąłem. Byłem razem z drużyną i wszystko jest dużo łatwiejsze, gdy jestem zdrowy i gotowy do gry. Wielu ludzi mnie skreśliło, ale wróciłem i rozegrałem sporą liczbę spotkań.
Dobra forma defensora została również doceniona przez reprezentację Anglii. James otrzymał powołanie na tegoroczne mistrzostwa świata, co ma dla niego szczególne znaczenie po opuszczeniu mundialu w 2022 roku z powodu urazu.
– Byłem niesamowicie szczęśliwy. To dla mnie powód do dumy. Opuściłem mundial w 2022 roku przez kontuzję, więc powołanie na ten turniej jest czymś wyjątkowym.
Kapitan Chelsea odniósł się także do przyjścia nowego szkoleniowca, Xabiego Alonso, który wkrótce rozpocznie pracę na Stamford Bridge.
– Wszyscy w klubie są bardzo szczęśliwi z jego zatrudnienia. Grał na najwyższym poziomie i wygrał praktycznie wszystko. Mam nadzieję, że wspólnie przeżyjemy udany okres.
James poświęcił również kilka słów Cesarowi Azpilicuecie, który ogłosił zakończenie kariery piłkarskiej.
– Nauczyłem się od niego przede wszystkim podejścia do pracy. Nieważne, czy grał, czy nie, każdego dnia dawał z siebie 110 procent.



