Zdaje się, że Chelsea wyciąga wnioski po swoich katastrofalnych sezonach. Klub planuje wprowadzenie nowej polityki.

Zatrudnienie Xabiego Alonso ma stać się momentem, w którym na Stamford Bridge rozpoczyna się nowa era. Władze klubu wyciągają wnioski po ostatnich nieudanych sezonach i planują wprowadzenie nowych metod działania jeszcze przed startem kolejnej kampanii.

Dom Smith z The Standard przekonuje, że kadencja Liama Roseniora miała kolosalny wpływ na postawę władz The Blues. Kierownictwo klubu zdało sobie sprawę, że potrzebuje teraz szkoleniowca o zupełnie innej charakterystyce. Do tej pory na stałe zatrudniani byli trenerzy o zdecydowanie niższych renomach. Były to mniej oczywiste wybory o mniej prestiżowych nazwiskach. Ponadto Rosenior oraz jego poprzednicy zatrudniani byli na posadę „trenera” (Head Coach) natomiast Xabi Alonso został ogłoszony jako „menedżer”. Jak się okazuje nie jest to tylko kosmetyczna zmiana nomenklatury.

Hiszpański szkoleniowiec ma mieć zdecydowanie większy wpływ na działania klubu niż jego poprzednicy. Zatrudnienie go jako „menedżera” nie było natomiast wymaganiem samego 44-latka. Była to inicjatywa Chelsea. Klub planuje zmienić swoją strukturę i dać swojemu szkoleniowcowi większą moc oraz wpływy w celu spróbowania czegoś nowego. Kierownictwo drużyny rozważa to jako kolejny krok w ewolucji projektu. Do tej pory szkoleniowcy The Blues nie mieli praktycznie nic do powiedzenia przy transferach. To zmienić ma się właśnie za kadencji Alonso.

Dziennikarz The Standard informuje, że zmianie ulegnie również polityka transferowa Chelsea. Klub odejdzie nieco od swoich sztandarowych ruchów polegających na ściąganiu obiecujących talentów. W najbliższe lato The Blues planują zakupić kilku zdecydowanie bardziej ukształtowanych piłkarzy, którzy dodatkowo będą posiadać umiejętności przywódcze. Klub chce, aby do szatni dołączyło kilka mocniejszych charakterów oraz stabilniejszych graczy.

ESPN potwierdza te doniesienia i przekonuje, że taka wizja odpowiada samemu Alonso. 44-letni szkoleniowiec pragnie, aby do klubu dołączyło kilku gotowych graczy, którzy bezzwłocznie podniosą poziom sportowy zespołu.

ŹRÓDŁODom Smith /' ESPN