Dziennikarz talkSPORT, Ian „Moose” Abrahams, ostro skrytykował sposób funkcjonowania Chelsea pod rządami obecnych właścicieli, porównując obecną strategię klubu do czasów Romana Abramowicza.

Abrahams stwierdził, że według niego wyniki sportowe nie są dziś dla Chelsea najważniejsze.

– Przy obecnych właścicielach nie wydaje mi się, żeby miało większe znaczenie, czy klub skończy sezon na 10., 12. czy 6. miejscu. Liczy się przede wszystkim projekt – sprowadzanie zawodników i późniejsza sprzedaż ich z zyskiem.

Dziennikarz odniósł się również do ery Romana Abramowicza, podkreślając ogromną różnicę pomiędzy dawnym a obecnym podejściem do budowy drużyny.

– Roman Abramowicz był właścicielem, który chciał wygrywać trofea. Sprowadzał światowej klasy zawodników i liderów. Obecne władze są tak daleko od tamtych standardów, jak to tylko możliwe.

Słowa Abrahamsa to kolejny głos w debacie dotyczącej kierunku, w jakim zmierza Chelsea po przejęciu klubu przez konsorcjum BlueCo. Część kibiców i ekspertów coraz częściej poddaje w wątpliwość długoterminową strategię opartą głównie na młodych zawodnikach i potencjale sprzedażowym.

ŹRÓDŁOtalkSPORT