Ostatecznie decyzja zapadła szybko, a Liam Rosenior ostatecznie odchodzi po fatalnej serii z Chelsea. Zarząd klubu nie zamierza jednak wypłacać szkoleniowcowi astronomicznej odprawy finansowej, o której intensywnie spekulowały media.

Zarząd ze Stamford Bridge postanowił działać błyskawicznie po ostatnich wydarzeniach. Anglik stracił posadę głównego trenera po zanotowaniu pięciu porażek z rzędu w Premier League, podczas których drużyna nie zdobyła ani jednej bramki. Niewątpliwie taka fatalna dyspozycja zmusiła władze do natychmiastowej interwencji. Co więcej wokół całej sprawy pojawiło się mnóstwo plotek dotyczących rzekomej gigantycznej rekompensaty za przedwczesne rozwiązanie kontraktu. Rekompensata miała sięgać nawet 24 milionów funtów.

Dziennikarze Sky Sports News stanowczo zdementowali te krążące doniesienia. W rzeczywistości Liam Rosenior pożegnał się i odchodzi z Chelsea na zupełnie innych warunkach. Okazuje się, że w jego umowie została umieszczona specjalna klauzula. Zapis ten pozwala władzom na wcześniejsze zakończenie współpracy bez ponoszenia ogromnych kosztów w przypadku niespełnienia oczekiwań. Ponadto doniesienia o braku wysokiej odprawy potwierdził również Fabrizio Romano. Znany dziennikarz dokładnie opisał obecność tego specyficznego zapisu w kontrakcie zwolnionego szkoleniowca. Dlatego też The Blues unikną płacenia wielomilionowej kary za zwolnienie menedżera.

W konsekwencji oznacza to znaczną ulgę dla klubowego budżetu przed nadchodzącym oknem transferowym. Zatem włodarze mogą teraz spokojnie skupić się na poszukiwaniach nowego opiekuna drużyny. Przyszły trener dostanie za priorytetowe zadanie natychmiastową poprawę gry całego zespołu.

ŹRÓDŁOSky Sports