Przed Chelsea niełatwe zadanie – wyjazdowy mecz z liderem Premier League i w dodatku derby Londynu. Jaki obrót obierze ten mecz?

Spotkanie rozpoczęło się stosunkowo spokojnie, zespoły nie narzucały jakiegoś niesamowitego tempa od pierwszego gwizdka, ale to Arsenal już w 5 minucie mógł wyjść na prowadzenie po błędzie Roberta Sancheza, ale Hiszpan dzielnie zawalczył z problemem, który sam stworzył. Pierwszą naprawdę dobrą okazję do strzelenie gola The Blues mieli w 10 minucie, gdy po wrzutce z  rzutu wolnego Sarr oddał „strzał” z paru metrów obok bramki. Szkoda sytuacji, bo mógł to być świetny początek dla naszych chłopaków. Niestety, ale niewykorzystane sytuacje lubią się mścić jak to mawiał klasyk. W 21 minucie rzut rożny wykonywany przez piłkarzy Arsenalu. Piłka zostaje wrzucona głęboko na daleki słupek, odbija się od Gabriela, Saliby, następnie trafia w Sarra i wpada do bramki The Blues. 1-0 Arsenal. W 33 minucie Palmer siada na boisku, zaraz obok niego pojawia się sztab medyczny Chelsea, ale po interwencji Anglik wrócił na boisko. 44 minuta – rzut rożny dla Chelsea. Rice kryje Hato i odbija piłkę ręką na wysokości łokcia, ale decyzją sędziego dostajemy kolejny rzut rożny, który zostaje zamieniony na gola! Reece James wrzuca piłkę w pole karne, która zostaje odbija przez Hincapie – piłkarz Arsenalu staje się autorem gola samobójczego. Do szatni drużyny zeszły z wynikiem remisowym.

W 53 minucie The Blues stają przed kolejną okazją ze stałego fragmentu gry. Drugi z rzędu rzut rożny, piłka zostaje przedłużona przez Chalobaha i Joao Pedro uderza głową stojąc ok. 3-4 metry od bramki Arsenalu, niestety prosto w ręce Rayi. Chwilę później James wrzuca piłkę w pole karne The Gunners, na początku piłkę głową musnął Joao, a następnie minął się z nią Palmer. Tworzymy sobie sytuacje, których nie potrafimy skończyć. Dzisiaj tylko strzelamy z rzutów rożnych i robią to tylko niestety dla nas piłkarze Arsenalu. 66 minuta kolejny stały fragment i Timber umieszcza piłkę w siatce. Dosłownie 3 minuty później lewą stronę boiska rozpędza się kontra Arsenalu, Pedro Neto fauluje Martinelliego i ogląda drugą żółtą kartkę. Od tego momentu gramy 10 vs 11. Jednym z niewielu plusów tego spotkania jest wejście na boisko Romeo Lavii w 75 minucie. Razem z nim na boisko zameldował się Gusto, zmienili odpowiednio Santosa oraz Hato. Na ratunek w 85 minucie na boisko Rosenior wysyła Delapa oraz Garnacho. Enzo Fernandez i Palmer mogą już sobie odpocząć. W 93 minucie Garnacho wrzuca piłkę w pole karne, jest to dośrodkowanie z myślą o Joao Pedro, ale piłka nabiera ciekawej trajektorii lotu i Raya końcówkami palców wybija piłkę zmierzającą w stronę bramki, przypadkowa okazja, ale bardzo groźna. 95 minuta Tosin przedłuża piłkę głową w pole karne gospodarzy, Pedro przewrotką próbuje szczęścia, Raya interweniuje, Delap dobija piłkę do siatki, ale Brazylijczyk był na spalonym. Niedługo później sędzia kończy spotkanie.