Wyścig o podpis jednego z najbardziej ekscytujących skrzydłowych Bundesligi nabiera tempa, a The Blues ustawiają się w pierwszym rzędzie. Według najnowszych doniesień, Yan Diomande może zasilić Chelsea w nadchodzącym oknie, choć konkurencja jest mordercza.
Włodarze ze Stamford Bridge są zdeterminowani, aby sprowadzić 20 latka do Londynu. Jednakże nie są oni jedynymi chętnymi na usługi reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej. Warto dodać, że w grze o jego podpis bardzo mocno liczą się również Liverpool oraz Manchester United. Sytuacja ta jest idealna dla RB Lipsk, który ustalił już konkretną cenę za swojego asa. Niemiecki klub oczekuje oferty na poziomie minimum 80 milionów euro, co może odstraszyć część potencjalnych kupców.
To nie pierwszy raz, kiedy The Blues próbują pozyskać tego dynamicznego gracza. Skrzydłowy mógł wylądować w Anglii już znacznie wcześniej, gdyż w niedawnych wypowiedziach zawodnik przyznał wprost, że w 2024 roku odrzucił ofertę londyńczyków na rzecz hiszpańskiego CD Leganes. Powód był prozaiczny, gdyż obawiał się on o swój harmonijny rozwój i brak regularnych minut w pierwszym zespole giganta. Dlatego też wybór mniejszego klubu jako przystanku przed wielką karierą okazał się wtedy strzałem w dziesiątkę.
Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej, ponieważ piłkarz czuje się gotowy na kolejne wielkie wyzwanie po udanym pobycie w Niemczech. W rezultacie nadchodzące lato będzie kluczowe dla dalszej kariery Iworyjczyka. Władze klubu liczą, że tym razem Yan Diomande zawita w Chelsea. Wszystko jednak zależy głównie od tego, czy zarząd zdecyduje się spełnić wygórowane żądania finansowe Byków.



