Coraz więcej sygnałów wskazuje na to, że przygoda Enzo Mareski z Chelsea dobiega końca. Klub poważnie rozważa rozstanie z włoskim szkoleniowcem jeszcze dziś, a wiele źródeł sugeruje, że Maresca nie poprowadzi zespołu w niedzielnym, wyjazdowym meczu z Manchesterem City. To byłby jasny sygnał, że zapadła już decyzja na najwyższym szczeblu.
W ostatnich godzinach na Stamford Bridge panuje duże napięcie. Wyniki zespołu, brak wyraźnego progresu oraz narastające wątpliwości wokół stylu gry sprawiły, że zaufanie do Maresci zostało poważnie nadwyrężone. Sam trener ma być otwarty na odejście z klubu, jednak kluczową kwestią pozostają warunki finansowe ewentualnego rozstania.
Kontrakt Mareski obowiązuje aż do 2029 roku i zawiera opcję przedłużenia o kolejnych 12 miesięcy. To oznacza, że Chelsea musiałaby liczyć się z wysoką odprawą, jeśli zdecyduje się na jednostronne rozwiązanie umowy. Nie jest jasne, czy Włoch zgodzi się na odejście bez rekompensaty finansowej, co może wydłużyć negocjacje.
Dla Chelsea najbliższe godziny mogą okazać się kluczowe. Klub chce uniknąć chaosu przed kolejnymi spotkaniami i możliwie szybko uporządkować sytuację na ławce trenerskiej. Jeśli do rozstania faktycznie dojdzie, The Blues staną przed pilnym zadaniem wyboru nowego szkoleniowca, który uspokoi nastroje i spróbuje uratować sezon. Wszystko rozstrzygnie się bardzo szybko.



