Moises Caicedo to aktualnie niezbędny dla Chelsea piłkarz i sam zawodnik zdaje sobie z tego sprawę. Ekwadorczyk przyznał nawet, że niekiedy musi grać pomimo bólu.

Obecnie trudno sobie wyobrazić podstawową jedenastkę bez tego pomocnika i nawet drobne urazy czy ból nie są w stanie go powstrzymać przed grą.

– Czasami odczuwam ból, czasami gram z bólem, jednak nie zamierzam odpuszczać, póki nie będzie to nie do zniesienia.

– Nie zamierzam się poddawać, przyzwyczaiłem się już do tego.

Caicedo wypowiedział się także o tym, iż swego czasu był bliski dołączenia do Arsenalu.

– Nic nie dzieje się bez przyczyny, prawie dołączyłem do Arsenalu, jednak ostatecznie jestem w Chelsea i jestem tu szczęśliwy.

– Czekałem na The Blues, na początku ludzie się ze mnie śmiali, mówili mi też, że wybrałem zły klub. Czasami jednak potrzeba nieco czasu, aby się zaadaptować w dużym klubie, ja go potrzebowałem – zakończył Ekwadorczyk.

ŹRÓDŁODaily Mail