Enzo Maresca wziął udział w konferencji prasowej po spotkaniu z Tottenhamem.

Jak ważne było to zwycięstwo?

-Jest bardzo ważne. Przede wszystkim ze względu na występ. Wiemy, jak ważne w tym momencie jest wygrywanie meczów, zawsze staramy się wygrywać mecze w sposób, w jaki chcemy i myślę, że dzisiejszy występ był bardzo dobry.

Czy uważasz, że mieliście w tym spotkaniu większą kontrolę, niż w meczach przed przerwą reprezentacyjną?

-Powiedziałem wczoraj na konferencji prasowej, że ostatnie cztery mecze u siebie rozgrywaliśmy z Leicester, Southampton, West Hamem i Wolves. Cztery drużyny, które grały nisko i czekały na kontrę. Dzisiejszy mecz z Tottenhamem to inny rodzaj gry, więc dla nas w pewnym sensie było wygodniej.

Nerwowe ostatnie 12 minut?

-Właśnie powiedziałem zawodnikom, że nie pracujemy codziennie po to, aby kończyć mecze w taki sposób. Jednak jeśli chcesz stać się drużyną, myślę, że musisz się nauczyć i grać w sposób, w jaki graliśmy w ostatnich 10 minutach. Wygrać i skończyć mecz w „brudny” sposób. Przez 90 minut aż do doliczonego mieliśmy kontrolę, stworzyliśmy wystarczająco dużo szans, aby wygrać mecz. Stworzyliśmy wystarczająco dużo szans w pierwszej połowie.

-Szczerze mówiąc, to był mój błąd [wprowadzenie Kiernana Dewsbury’ego-Halla i Tosina Adarabioyo za Cole’a Palmera i Fernandeza], ponieważ dokonałem zmiany, zanim zobaczyłem, ile czasu zostało doliczone. A kiedy zobaczyłem 12 doliczonych minut, pomyślałem, że prawdopodobnie było za wcześnie na tego rodzaju zmianę. Na szczęście wygraliśmy mecz i jesteśmy szczęśliwi.

Czy zagrywanie większej ilości długich piłek na Jacksona było celowe?

-Jesteśmy tu już dziewięć miesięcy. Szczerze mówiąc, nie wiem, jak długo będziemy razem, ale do dnia, w którym tu będę, zawsze będziemy chcieli modyfikować nasz plan gry. Nie gramy zawsze według tego samego planu. Nie możemy zagrać tak samo przeciwko Tottenhamowi i przeciwko Leicester, ponieważ grają zupełnie inaczej.

-Dziś wieczorem posyłaliśmy więcej piłek za plecy linii obrony rywala. To ze względu na Tottenham, ze względu na sposób, w jaki bronią, sposób, w jaki naciskają. Odkąd zaczęliśmy, wiele razy mówiłem, że Nico jest dla nas ważnym graczem, ponieważ stanowi zagrożenie. Jest zagrożeniem dla linii defensywnej. Bez piłki naciska na wszystkich. Z pewnością z Nico jesteśmy innym zespołem.

A ty osobiście czułeś, jak ważny był ten wynik?

-Byłem po prostu skupiony na tym, jak staramy się wygrać mecz. Prawdopodobnie także dlatego, że były to derby. W tym momencie wszystkie mecze są ważne. Prawdopodobnie również z tego powodu. Ale muszę powiedzieć, że moje odczucia z ławki były takie, że mieliśmy najlepszą atmosferę na stadionie od początku sezonu. Byłem bardzo zadowolony ze sposobu, w jaki fani byli dziś z nami wieczorem.

-Z nimi osiągniemy wielkie rzeczy, ponieważ nas popychają, pomagają nam. Jestem więc bardzo szczęśliwy. I proszę, jeśli mogą robić to samo do końca, to dobrze dla nas.

Cole Palmer lepszy niż w poprzednich meczach?

-Szczerze mówiąc, myślę, że dzisiejszy występ Cole’a Palmera był bardzo podobny do reszty występów. Jedyną różnicą jest to, że w poprzednich występach nie strzelił bramki, nie asystował. A ponieważ jest topowym graczem i prawdopodobnie najlepszym, jakiego mamy, za każdym razem, gdy nie strzela gola lub nie asystuje, jest to coś głośnego. Ale dla mnie to coś normalnego. Wiele razy mówiłem, że nie możemy polegać na Cole’u w każdym meczu. Nie możemy oczekiwać, że w każdym meczu będzie strzelał bramki lub asystował. A dzisiejsza asysta dla Enzo była świetną asystą. Enzo był na właściwej pozycji. Bardzo się z tego cieszę.

 

ŹRÓDŁOfootball.london