Andrey Santos z niecierpliwością czeka na możliwość zagrania na stadionie Wembley w półfinale Pucharu Anglii, po tym jak Chelsea zapewniła sobie miejsce w najlepszej czwórce rozgrywek dzięki wysokiemu zwycięstwu w sobotę.
The Blues bez problemów pokonali Port Vale na Stamford Bridge w ćwierćfinale. Na listę strzelców, obok Santosa, wpisali się również jego rodacy z Brazylii – Joao Pedro i Estevao Willian – a także Jorrel Hato, Tosin Adarabioyo i Alejandro Garnacho.
To zwycięstwo, w połączeniu z niedzielnym losowaniem kolejnej rundy, oznacza atrakcyjny półfinał przeciwko Leeds United na Wembley – perspektywę, która już teraz bardzo ekscytuje pomocnika Chelsea.
„Dla mnie to marzenie” – powiedział Santos. „Grałem już na Maracanie, a teraz mam szansę zagrać na Wembley. Jestem bardzo szczęśliwy i mam nadzieję, że wykonamy swoją pracę i wygramy tamten mecz.”
Odnosząc się do sobotniego zwycięstwa, 21-latek był zadowolony z przekonującej wygranej nad rywalem z League One, ale zdaje sobie sprawę, że przed Chelsea stoją trudniejsze wyzwania. Jednym z nich jest kolejny mecz – trudne spotkanie Premier League z Manchesterem City na Stamford Bridge, które może okazać się kluczowe w walce o kwalifikację do Ligi Mistrzów.
„Jestem bardzo zadowolony z naszego występu – to było wysokie zwycięstwo i dobra gra” – kontynuował. „Teraz musimy iść dalej i dobrze się zregenerować, bo w przyszłym tygodniu czeka nas kolejny ważny mecz. Musimy ciężko pracować, bo czeka nas bardzo ważne spotkanie u siebie z Manchesterem City. Musimy skupić się na sobie i wykonać swoją pracę. To jest dla nas najważniejsze.”
Ta koncentracja oznacza, że zawodnicy odkładają na bok inne sprawy – w tym nadchodzące letnie mistrzostwa świata – aby dać z siebie wszystko i jak najlepiej zakończyć sezon Chelsea.



