Enzo Maresca wciąż nie zabrał publicznie głosu po swoim nagłym odejściu z Chelsea, jednak prywatnie jest przekonany, że jego wersja wydarzeń w końcu ujrzy światło dzienne. Jak informują dziennikarze, 45-letni szkoleniowiec uważa, że z czasem wszyscy poznają pełny kontekst decyzji o rozstaniu z londyńskim klubem.
Na ten moment Maresca nie zamierza jednak ujawniać szczegółów. Osoby z jego otoczenia podkreślają, że Włoch świadomie zachowuje milczenie i nie uważa obecnej chwili za odpowiednią do publicznych wyjaśnień. Według niego emocje wokół sprawy są wciąż zbyt świeże, a otwarta wypowiedź mogłaby jedynie dolać oliwy do ognia.
Były trener Chelsea ma być spokojny o to, że prawda obroni się sama. Wierzy, że przyszłość przyniesie jasność i pozwoli zrozumieć kulisy jego odejścia, które wywołało spore poruszenie zarówno wśród kibiców, jak i ekspertów. Maresca nie zamyka się na możliwość zabrania głosu w przyszłości, ale chce to zrobić na własnych warunkach i w odpowiednim momencie.
Cała sytuacja tylko podsyca spekulacje wokół relacji Włocha z władzami klubu oraz powodów nagłego zakończenia współpracy. Na oficjalne wyjaśnienia trzeba jednak jeszcze poczekać.



