Liam Rosenior wziął udział w konferencji prasowej po spotkaniu z Charlton.

Jak oceniasz swój pierwszy mecz w roli trenera?

-Tak, byłem bardzo zadowolony z nastawienia zespołu, nawet w pierwszej połowie. To nie jest łatwe miejsce do gry, trzecia runda Pucharu Anglii. Czułem, że nasz pressing był bardzo intensywny i naprawdę dobry. Mieliśmy kontrolę nad meczem, stworzyliśmy kilka sytuacji strzeleckich zza pola karnego. Gol padł w bardzo dobrym momencie. To było fantastyczne wykończenie Hato.

-W drugiej połowie mecz się otworzył i w niektórych fragmentach gry było widać, że mamy wybitnych zawodników. Mogłem wprowadzić z ławki kilku znakomitych piłkarzy. Ale muszę powiedzieć, że byłem zachwycony wyjściową jedenastką. Byłem bardzo zadowolony z przedniej trójki. Czułem, że Ale [Garnacho] cały czas podejmował pojedynki jeden na jednego.

-Marc Guiu był znakomity, zasłużył na swojego gola. Jamie [Gittens] wyglądał, jakby regularnie atakował obrońców. Sprawiał wrażenie, że w wielu momentach może coś stworzyć. Bardzo dużo pozytywów i dobry początek.

Słychać od kibiców, że wciąż są niezadowoleni z pewnych rzeczy. Wydaje się, że bardzo ważne jest, aby szybko mieć ich po swojej stronie.

-Jeśli kibice są szczęśliwi, oznacza to, że wykonujesz dobrą pracę. Na ten moment jedyne, na czym się skupiam, to praca tak ciężka, jak tylko mogę, aby pomóc tej drużynie osiągnąć swój potencjał — nieograniczony potencjał, który posiada.

-Jeśli koncentrujesz się na swojej pracy i robisz ją dobrze, mam nadzieję, że ludzie zobaczą, że idziemy w dobrym kierunku.

Dlaczego Cole Palmer, Reece James i Malo Gusto nie znaleźli się w kadrze meczowej?

-Malo, Cole i Reece byli dziś oszczędzani profilaktycznie. Nie chcę podejmować żadnego ryzyka na tym etapie sezonu. Mieli drobne urazy albo dolegliwości po meczu z Fulham.

-Czuję, że mam tutaj bardzo dobrą kadrę i nie muszę ryzykować ich zdrowia. W środę mamy ogromnie ważny mecz. W sobotę kolejny bardzo ważny mecz. Sprawdzę raporty medyczne dziś wieczorem i jutro rano i wtedy zobaczymy, jak się czują.

Oczywiście świetny wynik dziś wieczorem. Jakie są twoje priorytety w pracy między teraz a środą?

-Tak, mamy jeszcze dwa dni. Myślę, że największym wyzwaniem, jakie postawiłem przed zawodnikami, były nasze reakcje na trudne momenty i intensywność. Nic taktycznego, nic technicznego. Ci piłkarze są znakomici. Byli bardzo dobrze trenowani przede mną.

-Byłem bardzo zadowolony z jedności zespołu i ducha drużyny dzisiaj. Byłem bardzo zadowolony z intensywności, z jaką biegali, wygrywali pojedynki, wygrywali główki — wszystkie podstawy. To właśnie z tych rzeczy czerpie się radość.

Jak bardzo byłeś zadowolony z zawodników z drugiego planu, którzy dziś się pokazali?

-Guiu był świetny. Jego ustawienie, pressing — zasłużył na gola. Zawsze był w odpowiednich miejscach, tam, gdzie potrzebowaliśmy go taktycznie. Uważam, że Jamie Gittens zagrał bardzo dobrze. Uważam, że Ale był bardzo blisko zdobycia fantastycznego gola. Cały czas podejmował pojedynki jeden na jednego na skrzydle.

-Wierzę w tę grupę. Wierzę we wszystkich tych zawodników. Jeśli chcemy mieć naprawdę mocny sezon, musimy z nich korzystać. Muszę im zaufać, a oni dziś to zaufanie spłacili. Dali mi ogromne powody do optymizmu na przyszłość.

Ty i Enzo Maresca gracie w podobny sposób. Czy to będzie bardziej ewolucja tej drużyny niż duża zmiana?

-To jest drużyna, która wygrała Klubowe Mistrzostwa Świata. To było pięć miesięcy temu. To jest drużyna, która wygrała Ligę Konferencji w zeszłym roku. Jesteśmy dobrą drużyną. Jesteśmy dobrą drużyną.

-Zostali bardzo dobrze wyszkoleni. Nigdy tego nie ukrywałem. W piłce nożnej są też inne elementy poza taktyką. Taktyka to jeden z elementów. Ustawienie, systemy, technika — to wszystko są wspaniałe rzeczy. Ale są też inne aspekty, które, moim zdaniem, możemy poprawić. I nad tym będziemy pracować równolegle z aspektami taktycznymi.

Początki Hato w Chelsea nie były łatwe. Jak bardzo cieszy Cię jego występ?

-Ma 19 lat. Widziałem go w meczu z Fulham i wtedy byłem pod ogromnym wrażeniem. Dziś wszedł na jeszcze wyższy poziom. Nie tylko ze względu na gola.

-Uważam, że jego gra defensywna była na najwyższym poziomie. Sposób, w jaki uspokajał grę w posiadaniu piłki, jak bronił w pojedynkach jeden na jednego, a jednocześnie miał energię i szybkość, żeby podłączać się do ataku — to było bardzo imponujące.

-Znam wielu z tych zawodników. To wybitnie utalentowani młodzi piłkarze. To był naprawdę bardzo dobry początek dla niego, ale też bardzo dobry początek dla wszystkich dzisiaj ze mną.

Jak oceniasz bramkę, którą straciliście?

-To bardzo dobra drużyna przy stałych fragmentach gry. Wiedzieliśmy o tym. My zdobyliśmy drugiego gola po stałym fragmencie, oni zdobyli pierwszego gola po stałym fragmencie. To są kluczowe elementy.

-Musimy się w tym aspekcie poprawić. Długie auty, szerokie rzuty wolne, rzuty rożne — to są podstawy. Oczywiście jesteśmy rozczarowani straconą bramką, ale nasza reakcja po jej stracie była znakomita. Weszliśmy na wyższy bieg. To był bardzo, bardzo pozytywny element tego meczu.

Jak blisko było dziś to, co zobaczyliśmy na boisku, do twojej wizji futbolu dla tej drużyny?

-To był mój pierwszy mecz. Niektóre nasze akcje i podania były piękne do oglądania. Myślę, że każdy może to powiedzieć. Mamy znakomitych piłkarzy.

-Moja wizja futbolu nie jest najważniejsza. Najważniejsze jest konsekwentne wygrywanie meczów piłkarskich. To dobry początek. To dopiero początek i teraz musimy zachować regularność przy bardzo, bardzo napiętym kalendarzu.

ŹRÓDŁOfootball.london