Chelsea intensywnie pracowała nad wyborem nowego szkoleniowca i w ostatnich dniach rozważała kilka kandydatur. Jak informowali dziennikarze, jednym z trenerów, z którym klub przeprowadził rozmowy, był Felipe Luís. Były zawodnik Atlético Madryt i Chelsea znalazł się na liście potencjalnych następców, a jego kandydatura była traktowana poważnie na wczesnym etapie procesu.

Ostatecznie władze klubu zdecydowały się jednak na Liama Roseniora, nawet mimo konieczności zapłacenia wyższej kwoty za jego wykup. Dla Chelsea kluczowe okazały się doświadczenie Roseniora w pracy w angielskich realiach, znajomość Premier League oraz dopasowanie do długoterminowej strategii sportowej prowadzonej przez BlueCo. Klub szukał trenera, który nie tylko poprowadzi pierwszy zespół, ale także będzie gotowy funkcjonować w określonej strukturze i rozwijać młodych zawodników.

Decyzja o postawieniu na Roseniora pokazuje, że Chelsea była gotowa ponieść większy koszt finansowy, aby zabezpieczyć szkoleniowca uznawanego za bardziej sprawdzonego i lepiej pasującego do obecnego projektu. Rozmowy z Felipe Luísem potwierdzają jednak, że klub analizował różne profile, zanim zapadła ostateczna decyzja.

ŹRÓDŁOMatt_Law