W sobotnie popołudnie Chelsea pokonała 2:0 Brentford w ramach 22. kolejki Premier League.

Pierwszy strzał należał do drużyny Brentfordu, niemniej tym uderzeniem Kevin Schade nie miał szans zaskoczyć Roberta Sancheza. Chelsea pierwszy raz zagroziła bramce gości w okolicach 5 minuty – najpierw niecelnym dośrodkowaniem popisał się Garnacho a chwilę później tę sztukę odtworzył Neto.

Garnacho szybko mógł się zreflektować, bowiem był bliski wykorzystania błędu w komunikacji między stoperem a bramkarzem Brentford. Niestety naszego skrzydłowego uprzedził golkiper gości. Już chwilę później fani Chelsea ponownie mogli wstać z siedzeń. Enzo Fernandez dostarczył piłkę do Joao Pedro a ten znalazł się z nią w polu karnym. Sytuację Brazylijczyka zneutralizował stoper Brentford wybijając go z biegu, niemniej można mieć wątpliwości czy w tamtej sytuacji nasz zawodnik nie był faulowany.

Pierwszy zawał mieliśmy w okolicach 20 minuty. Chalobah dał się wziąć w polu karnym na tzw. „wajchę” w wykonaniu Schade. Niemiec próbował dograć do Igora Thiago, ale jego podanie przeciął Tosin. Niemniej „Wujek” trafił piłką w Roberta Sancheza i przytomność Hiszpana pozwoliła nam uniknąć bramki samobójczej.

Worek z bramkami otworzył Joao Pedro. Brazylijczyk przypadkowo otrzymał piłkę po bloku Enzo Fernandeza i instynktownie, niczym działo na twierdzy Kłodzko uderzył na bramkę. Piłka oczywiście zatrzepotała w siatce, jednakże przed potwierdzeniem trafienia było ono sprawdzane przez VAR pod kątem spalonego. Brentford próbowało szybko odpowiedzieć, ale Damsgaard uderzył piłkę, jakby chciał, ale nie mógł.

Kolejną okazję goście wypracowali w 35 minucie po rzucie rożnym, którego Schade nie wykorzystał. Niemiec dał upust swojej frustracji popychając i przewracając Marca Cucurelle, za co otrzymał żółtą kartkę. Dwie minuty później w jeszcze lepszej sytuacji znalazł się Jensen, którego uderzenie z woleja otarło się o dalszy słupek bramki. Duńczyk chwilę potem miał drugą szansę, również po uderzeniu z woleja, niemniej jego uderzenie bez problemu złapał Bob Sanchez.

W końcu do głosu doszła Chelsea. Neto postanowił wyprzedzić Henry’ego i dograł bardzo ładną sznyte do Garnacho. Niestety Argentyńczyk fatalnie spudłował i nie trafił do bramki z okolicy około 4 metrów od niej.

Drugą połowę zaczęliśmy bez żadnych zmian personalnych w składzie. Natomiast wynik spotkania mógł się zmienić już po 4 minutach. Błąd Cucurelli brutalnie wykorzystał zawodnik Brentford, który posłał piłkę do Kevina Schade. Niemiec wybiegł sam na sam z Robertem Sanchezem i… Hiszpan fantastycznie obronił jego strzał i odbił piłkę nogą na rzut rożny!

Pierwsze zmiany w składzie zobaczyliśmy w 57 minucie. Wesley Fofana zmienił Tosina Adarabioyo a Andrey Santos zastąpił Alejandro Garnacho. 10 minut później najciekawszym co się stało była żółta kartka dla Cucurelli, który faulował Schade. W 74 minucie z boiska zszedł Joao Pedro, zastąpiła go brytyjska armata w postaci Liama Delapa.

Angielski snajper od razu dał o sobie znać. Delap wykorzystał złe przyjęcie bramkarza gości a ten żeby uratować sytuację sfaulował go. Sędzia od razu wskazał na rzut karny, do którego podszedł Cole Palmer i zamienił go na gola! 2:0!

Kolejne zmiany w składzie przyszły w 84 minucie. Plac gry opuścił Enzo Fernandez i Reece James a w ich miejsce weszli Joel Hato i Josh Acheampong. Szczerze mówiąc ten moment meczu był ostatnim wartym uwagi. Sędzia doliczył 7 minut, w których nie stało się nic ciekawego i wartego odnotowania.