Enzo Maresca wziął udział w konferencji prasowej przed spotkaniem z Newcastle United.
Jakie masz plany na Święta, Enzo?
–Jak na razie zapowiada się tydzień spędzony z rodziną. Moi rodzice przylatują z Włoch, a także rodzina mojej żony. Dzięki temu dzieci będą mogły spędzić czas razem z dziadkami.
Będziesz gotował?
–Nie ma na to czasu. Moja mama jest za to odpowiedzialna.
A skoro mowa o Świętach – wszyscy mówią o świątecznych życzeniach. Jakie jest twoje życzenie na Boże Narodzenie?
–Przede wszystkim najważniejsze jest zdrowie dla wszystkich. Ostatecznie w życiu jest bardzo wiele rzeczy, a czasami trochę tracimy z oczu to, co jest naprawdę najważniejsze. Jeszcze raz – zdrowie dla wszystkich.
Jak wygląda sytuacja kadrowa przed meczem z Newcastle?
–Jest dobrze. Zawodnicy, których nie było w kadrze na Cardiff, są w porządku. Prawdopodobnie Liam Delap i Estevao Willian będą dostępni na kolejne spotkanie z Aston Villą, co jest dobrą wiadomością. Romeo [Lavia] nadal jest poza grą. Levi również wciąż jest niedostępny.
Czyli Liam Delap potencjalnie dostępny na Aston Villę?
–Prawdopodobnie tak.
To dla ciebie zaskoczenie?
–Tak. Od momentu kontuzji mówiliśmy, że nie wiemy dokładnie, jak długo potrwa jego przerwa, ale robi bardzo dobre postępy.
W tym tygodniu łączono cię z pracą w Manchesterze City. Czy takie informacje są dla ciebie rozpraszające, czy w ogóle nie mają na ciebie wpływu?
–Nie, w ogóle mnie to nie dotyka, ponieważ wiem, że to w stu procentach spekulacje. W tym momencie nie ma czasu na takie sprawy. Po pierwsze dlatego, że mam kontrakt tutaj, prawdopodobnie do 2029 roku. Mówiłem już wiele razy, że skupiam się wyłącznie na tym klubie i jestem bardzo dumny, że tu pracuję. Poza tym to tylko spekulacje. Tydzień temu byłem we Włoszech i było to samo z Juventusem. Nie zwracam na to uwagi, bo wiem, że to nieprawda.
Czy musisz przekazywać takie informacje zawodnikom?
–Znowu, to są tylko spekulacje. Ważne jest raczej zrozumienie, dlaczego takie wiadomości się pojawiają, ale to nie jest moja praca i zupełnie mnie to nie interesuje. Dla mnie to tylko spekulacje. Uważam, że zawodnicy są skupieni na meczu z Newcastle, który jest bardzo ważny i bardzo trudny.
Czy rozmawiałeś już z dyrektorami sportowymi albo właścicielami?
–Tak, pracujemy w tym samym budynku, więc rozmawiamy na różne tematy. Natomiast nie rozmawialiśmy o konferencji prasowej po meczu z Evertonem.
A twoje relacje z osobami nad tobą – wszystko w porządku?
–Tak, absolutnie.
Czy granie z Newcastle w ciągu dnia, a nie wieczorem przy sztucznych światłach na St. James’ Park, jest jakąś przewagą?
–Dla mnie to zawsze jest trudne spotkanie. To bardzo dobry zespół. Trener jest bardzo dobry i od lat wykonuje fantastyczną pracę. Są silni, bardzo intensywni. Niezależnie od pory dnia, to będzie trudny mecz.
Z czego wynikała poprawa gry w drugiej połowie?
–Na pewno przerwa w meczu jest bardzo ważną częścią gry i planu. Wiele razy to właśnie przerwa pozwala coś zmienić – czasem personalnie, czasem taktycznie, wszystko zależy od sytuacji. Uważam, że przerwa jest dla nas bardzo istotna. Dla każdego trenera to moment, by spróbować coś skorygować, zobaczyć, co działało w pierwszej połowie, a co nie, i spróbować wprowadzić zmiany.
Każdy zawodnik ma spadki formy, szczególnie ofensywni gracze. Jak jako trener pomagasz piłkarzowi stać się bardziej skutecznym?
–Jedyne, co możemy robić, to starać się jak najlepiej obsługiwać zawodników. Robimy to dzień po dniu, także poprzez dodatkowe jednostki treningowe. Mamy bardzo dużo treningów z bocznymi pomocnikami i napastnikami, w ostatniej tercji boiska, po to, by poprawić ich skuteczność. Garna [Alejandro Garnacho] jest jednym z nich. W zeszłym roku mieliśmy pięciu zawodników ofensywnych i cel zawsze jest ten sam – próbować rozwijać piłkarzy.
Powiedziałeś, że chciałbyś zrozumieć, dlaczego pojawiła się ta historia z Manchesterem City. Co może stać za tymi plotkami? Czy chodzi o twoją relację z Pepem, który jest twoim przyjacielem, czy raczej o to, że utrudnia to twoją pracę?
–Szczerze mówiąc, nie wiem.
Jaki jest więc twój przekaz do kibiców, bo dla nich te plotki mogą być trudne do zaakceptowania?
–Po prostu, aby nadal wspierali drużynę tak, jak robili to od momentu, gdy dołączyłem do klubu, a także wcześniej. I żeby ufali procesowi – zespołu, klubu i wszystkich ludzi w nim pracujących.
Czyli ten medialny szum w ogóle na ciebie wpływa?
– Nie, szczerze mówiąc, jestem całkowicie skupiony na meczu z Newcastle.
Czy będziesz w Chelsea w przyszłym sezonie?
–Absolutnie tak. Znowu – mam kontrakt do 2029 roku i to są w stu procentach spekulacje. Nie mam nic więcej do dodania, bo jeśli będziemy o tym rozmawiać, to znaczyłoby, że zwracam na to uwagę, a tak nie jest. Skupiam się wyłącznie na meczu z Newcastle i na swojej pracy. Podpisałem kontrakt w zeszłym roku do 2029 roku, jestem z tego zadowolony i tyle.
Czy czujesz, że masz tu jeszcze wiele do osiągnięcia?
–Absolutnie tak. Ostatnio osiągnęliśmy trzeci półfinał w ciągu 18 miesięcy. W zeszłym sezonie również było dobrze – jeśli chodzi o trofea, czwarte miejsce w Premier League i powrót tego klubu do gry w Lidze Mistrzów. Teraz celem jest poprawienie tego, co zrobiliśmy w poprzednim sezonie.
Co sądzisz o pomocy Newcastle?
–Tak jak powiedziałeś: Sandro Tonali, Bruno Guimarães, Joelinton, a także Lewis Miley, który teraz gra jako boczny obrońca. To wszyscy fantastyczni piłkarze, reprezentanci swoich krajów. Najlepsze jest to, że doskonale się uzupełniają. Są silni fizycznie, dobrzy w pojedynkach, więc są kompletną, bardzo mocną formacją. To sprawia, że gra przeciwko nim jest bardzo trudna – nie tylko dla nas, ale dla każdej drużyny. My jednak spróbujemy dać z siebie wszystko i postarać się wygrać ten mecz.
Czy poprawa gry defensywnej wynika z możliwości wystawiania tych samych zawodników?
–Zdecydowanie tak. Chodzi o chemię. Im więcej czasu spędzasz razem na boisku, tym wszystko funkcjonuje coraz lepiej. Gdy możesz grać tym samym zestawieniem, zawodnicy lepiej się rozumieją, pomagają sobie nawzajem i znają swoje zachowania. Czasem wystarczy nawet kontakt wzrokowy, żeby podjąć odpowiednią decyzję. To jest bardzo ważne.



