Po kompromitującym występie w Lidze Konferencji Europy i porażce na własnym stadionie z Legią Warszawa ekipa Mareski wybrała się na stadion Fulham, gdzie walczyła o ważne w walce o miejsce Lidze Mistrzów 3 punkty.
Obrońcy Chelsea pierwszy raz znaleźli się w opresji już w 3 minucie spotkania, gdy po dużym zamieszaniu w polu karnym Andreas Pereira wpakował piłkę do bramki z najbliższej odległości. Radość Brazylijczyka przerwał jednak sędzia gwiżdżąc spalonego.
W pierwszej fazie meczu to gospodarze wydawali się bardziej zorganizowaną i konkretną drużyną ograniczając Chelsea do prób wychodzenia z kontratakami długimi piłkami.
W 21 minucie Fulham objęło prowadzenie. Pozornie bezpieczna sytuacja zmieniła się o 180 stopni w mgnieniu oka. Wyprowadzający piłkę Reece James zwlekał z podaniem zdecydowanie za długo, co skończyło się prostą stratą w odległości około 30 metrów od własnej bramki. Przed polem karnym Alex Iwobi otrzymał podanie od Sessegnona i niskim strzałem przy słupku pokonał Sancheza.
W kolejnych minutach po zdobytej bramce to gospodarze dalej byli stroną dominującą. The Blues ograniczeni byli jedynie do prób szybkich wyjść z kontratakami, z których niewiele kończyło się strzałem.
Po przerwie gra Chelsea nie uległa poprawie. Mimo słabej gry pojawiła się jednak najlepsza dla The Blues okazja, gry w 56 minucie Pedro Neto znalazł się przed bramką rywali. Kopnął jednak w Bernda Leno, który z problemami, ale ostatecznie obronił strzał Portugalczyka.
Niespodziewanie w 84 minucie podopieczni Mareski doprowadzili do wyrównania. Po kolejnej nieudanej wrzutce piłka spadła pod nogi Palmera, który przedłużył ją do Georga, który kilka minut wcześniej pojawił się na boisku, a ten bez zastanowienia uderzył przy słupku.
Kilka minut przed końcem meczu swój występ kontuzją mięśnia dwugłowego uda przypłacił Malo Gusto.
W 3 minucie doliczonego czasu gry Pedro Neto zdobył bramkę na 1:2. Przyjął piłkę zagraną z boku przez Enzo Fernandeza, odwrócił się i huknął z całej siły w bramkę Leno nie dając mu szans na interwencję.
The Blues kończą mecz na 5 miejscu i oczekują na wynik meczu Nottingham Forest z Tottenhamem.