Enzo Maresca stoi przed prawdopodobnie najtrudniejszym momentem tego sezonu – musi doprowadzić klub do gry w Champions League. Pierwszym przystankiem będzie mecz z Tottenhamem.
– Czuję się dobrze. Kiedy trafiasz do takiego klubu jak Chelsea, musisz wygrywać mecze, nie ma znaczenia, jak młody masz zespół. Musisz wygrywać spotkania.
– Odkąd tutaj dołączyłem, od zawsze byłem pewien tego, że ten skład jest wystarczająco dobry, aby rywalizować i wygrywać spotkania. Nie miałem co do tego żadnych wątpliwości.
– Jestem przekonany, że będziemy lepsi z każdym meczem, miesiącem i sezonem. Będziemy tylko lepsi i jesteśmy w stanie zmniejszać różnicę między nami i klubami, które są nad nami.
– W mojej opinii drużyna rozwija się każdego dnia. Jest jasnym, co chcemy osiągnąć z piłką, jak i w momencie, gdy jej nie mamy. Oczywiście, w niektórych meczach mogłoby pójść nam lepiej. Mieliśmy gorsze momenty, ale to dlatego, że mieliśmy wówczas sześć lub siedem kontuzji. I tak działo się z każdym klubem, który miał tak dużo urazów.
– Kiedy mieliśmy wszystkich graczy przez sześć lub siedem miesięcy, że jesteśmy w stanie rywalizować. A kiedy tracisz tak wielu zawodników, wyniki mogą się pogorszyć. Teraz nasi gracze wracają i mam nadzieję, że zakończymy sezon w dobrym stylu.
– Osobiście jestem przekonany, że jesteśmy lepsi niż dwa miesiące temu, ponieważ przeszliśmy przez trudny moment. Szukaliśmy nowych rozwiązań, moim obowiązkiem było robienie tego.
– Jesteśmy w TOP4 i byliśmy tu przez cały sezon, naszym obowiązkiem jest spróbować zakończyć tu sezon. Mówiłem to już wcześniej – Chelsea należy do klubów z Champions League, dlatego zrobimy wszystko, aby przywrócić tam klub.