Kiedy Chelsea pozyskiwała Jadona Sancho, wydawało się, że to znakomity deal dla The Blues. Teraz jednak jest szansa, że klub będzie wolał zapłacić karę, aby tylko nie wykupić Anglika.

Start Sancho w Chelsea był imponujący, jednak kolejne miesiące przynosiły coraz gorszą grę, a teraz nawet mówi się o nim, jako o jednym z gorszych graczy w klubie.

Niepewność dotycząca tego, czy Chelsea będzie chciała wykupić Sancho, na pewno wpływa na samego zawodnika, który nie zamierza wracać do Manchesteru United.

Anglik skontakował się więc ze swoimi agentami, aby ci wybadali, czy jest możliwość powrotu do Borussii Dortmund po zakończeniu sezonu. Dodatkowo ma być w stałym kontakcie z graczem BVB, Gittensem i mówić mu o swojej chęci powrotu.

Innym z klubów zainteresowanym Sancho jest Bayer Leverkusen.

Fabrizio Romano uważa, że opinia klubu o graczu nieco się zmieniła. Przez długie miesiące czytaliśmy o tym, że Chelsea jest zachwycona graczem, teraz jednak narracja jest nieco inna – The Blues skupiają się na zakończeniu sezonu, a dopiero potem zadecydują, czy wykupią skrzydłowego.

ŹRÓDŁOBILD