Liam Twomey z The Athletic ponownie pochylił się nad sytuacją Paula Winstanley’a i Laurence’a Stewarta.
Zdaniem dziennikarza stołki obu dyrektorów są… bezpieczne! Władze Chelsea postrzegają ich pracę znacznie lepiej, niż chociażby kibice, którzy w dobie kryzysu uważają ich współwinnymi formy drużyny.
Sami dyrektorzy są bardzo zadowoleni z pracy w Chelsea. Klub jest spełnieniem ich oczekiwań, czyli pracy w topowym klubie, który dostarcza im najlepsze warunki do pracy nad budowaniem topowego zespołu.
Zarząd uważa, że spisują się świetnie. Zdaniem właścicieli, przeprowadzone transfery się udały i wewnątrz klubu panuje przekonanie, że większość pracy nad budową konkurencyjnego zespołu została zakończona.
Najbliższe okna transferowe nie będą wykorzystane do całkowitej przebudowy drużyny. Zostaną one wykorzystane do usprawnienia zespołu. Obniżka płac w pierwszej drużynie ma pomóc w sprzedaży zawodników, którzy nie sprawdzili się na Stamford Bridge.
Potencjalny brak awansu do Ligi Mistrzów, który obecnie obserwujemy, nie wpłynie na pozycje Winstanley’a i Stewarta. Ucierpieć może pozycja Enzo Mareski.
To Winstanley i Stewart pracowali nad zastąpieniem Emmy Hayes. Dyrektorzy od początku widzieli na jej miejscu Sonię Bompastor, którą udało się im zatrudnić. Dokonali także dla trenerki stosownych wzmocnień, aby pomóc jej stworzyć konkurencyjny i dominujący damskie rozgrywki zespół.