Jeden z właścicieli Chelsea FC udzielił wywiadu w którym opisał jak wyglądają plany i ambicje klubu.
„Nowa” era popularnych The Blues trwa już 3 lata. W 2022 roku Roman Abramowicz niestety musiał sprzedać klub, a nowi właściciele szybko wprowadzili swoje rządy zmieniając praktycznie wszystkie struktury w klubie.
O strategii klubu
– Brytyjska prasa bardzo przesadza oraz pomija pewne kwestie. Uzgodniliśmy na samym początku strategię, a sprawy ciągle idą do przodu.
– W grudniu byliśmy „na szczycie”, a osiem tygodni później sprawy wyglądają trochę inaczej.
– Jeśli spojrzysz na budowane fundamenty, nowy zespół zarządzający, nowe kierownictwo akademii, nowych dyrektorów sportowych i ogólnie nastawienie zawodników to wszystko jest tam, gdzie być powinno.
– Teraz chodzi tylko o kultywowanie rozwoju zespołu. Zawsze każdy próbuje być coraz lepszy.
O złości kibiców
– To normalne. Rzeczywistość jest taka, że im szybciej zdasz sobie sprawę z tego, że nie będziesz w stanie zadowolić wszystkich ludzi przez cały czas, tym lepiej dla Ciebie.
O transferach
– Przyglądamy się jak stworzyć drużynę, która trzyma się razem. Jeśli przyjrzymy się wielkim dynastiom w sporcie na przestrzeni kilkunastu lat, to wszystkie miały przez wiele lat kapitanów-supergwiazdy.
– Częścią tego, na co zwracamy uwagę, jest to jak znaleźć taką supergwiazdę lub zawodnika, który może pozostać w drużynie przez całą swoją karierę.
– Na przykład trudno jest znaleźć dobrego napastnika. Nie idziesz do sklepu spożywczego i szukasz tam napastnika. Wszystko musi się składać na niesamowity zestaw umiejętności i musi mieć również fantastyczną mentalność.
– Dajemy również tak długie kontrakty, ponieważ siedmioletni kontrakt to tak naprawdę pięcioletni kontrakt. W rzeczywistości w 95% przypadków musisz podjąć decyzję, albo dochodzisz do porozumienia i zgadzasz się na przedłużenie kontraktu, albo odchodzisz i zgadasz się na lepsze warunki w innym klubie. Taka jest rzeczywistość tego modelu. Jeśli temu zaprzeczysz, to oszukujesz samego siebie.
Przyszłość klubu
– Zmierzamy we właściwym kierunku i to jest najważniejsze. W czerwcu miną 3 lata odkąd przejęliśmy klub, to nie jest dużo czasu. Zwłaszcza jeśli ma się 50/60/70 lat.
– Największym niezrozumieniem tego projektu jest to, że myślimy o ocenianiu sukcesu na podstawie tych kilku lat.
– Czy w 2026 roku nasza sytuacja będzie taka sama? Słuchaj, nie potrafię przewidzieć przyszłości.