De Bruyne szczerze o tym co zaszło w Chelsea - Chelsea24News
De Bruyne szczerze o tym co zaszło w Chelsea
De Bruyne szczerze o tym co zaszło w Chelsea

De Bruyne szczerze o tym co zaszło w Chelsea

Kevin de Bruyne za pomocą The Players Tribune opowiedział o swoich początkach w futbolu. Poświęcił także kilka akapitów na historię dotyczącą jego pobytu w Chelsea.

Kiedy byłem dzieciakiem z Genk i nawet gdy trafiłem do Chelsea, mogliście przeczytać historie o mnie, jakobym był trudną osobą, ze względu na to, w jakiej rodzinie się wychowywałem. To prawda, czasami wybuchałem, zwłaszcza na boisku, ponieważ zbyt długo trzymałem w sobie emocje, więc czasami zdarzyło mi się stracić głowę, jednak trwało to ledwie kilka sekund i wracałem do normalnego stanu. Wszystko jednak co robiłem miało prowadzić mnie do jednego celu – grać w piłkę.

Kiedy byłem w Chelsea wiele mówiło się o mojej relacji z Jose Mourinho, jednak prawda jest taka, że rozmawiałem z nim dwukrotnie. Plan był taki, aby posłać mnie najpierw na wypożyczenie, co uczyniłem – trafiłem do Werderu gdzie rozegrałem wspaniały sezon. Gdy wróciłem do Chelsea, kilka klubów z Niemiec chciało mnie pozyskać, Klopp pragnął, abym trafił do Dortmundu, a oni grali futbol, który bardzo lubiłem. Myślałem więc, że Chelsea da mi odejść. Mourinho napisał mi jednak wiadomość, że zostaję w klubie, ponieważ chce, abym został częścią drużyny. Pomyślałem, że to też wspaniale, bo jestem w jego planach.

Kiedy przybyłem na okres przygotowawczy czułem pozytywne wibracje. Zagrałem w pierwszych dwóch spotkaniach na początku sezonu, myślę że grałem OK. Nie było szału, jednak byłem dobry. Tyle że po dwóch z czterech meczów wszystko się skończyło, usiadłem na ławce i nie dostałem szansy. Nigdy mi nawet nie wyjaśniono czemu tak się stało, zostałem odsunięty bez żadnego powodu czy wyjaśnienia. 

Sam popełniłem kilka błędów, byłem naiwny myśląc o sposobie, w jaki powinienem sobie radzić jako piłkarz Premier League. Myślę że większość fanów nie zdaje sobie sprawy z sytuacji gracza, który jest odstawiony i w żaden sposób nie otrzymuje uwagi ze strony sztabu szkoleniowego. To wygląda tak, jakbyś zupełnie nie istniał. Gdyby przytrafiło mi się to teraz, to nie byłby problem, wiem doskonale jak trenować i dbać o siebie, jednak miałem 21 lat i nie rozumiałem pewnych rzeczy. Kiedy otrzymałem szansę w meczu ze Swindon w połowie sezonu, nie byłem w dobrej formie, to było zbyt wiele dla mnie. 

Jose wezwał mnie do biura w grudniu, to był drugi najważniejszy moment w mojej przemianie. Na biurku leżało kilka papierków, a on powiedział: Jedna asysta, zero goli, dziesięć odbiorów. Przez minutę myślałem o tym, co on właściwie robi, potem zaczął czytać mi statystyki innych ofensywnych graczy takich jak Willian, Oscar, Mata czy Schurrle. Wyglądały mniej więcej tak – pięć bramek, dziesięć asyst, cokolwiek. 

Jose czekał na to, aż odpowiem, więc w końcu wydusiłem: ale… ale ci goście grali po 15-20 spotkań, ja zagrałem jedynie trzy, więc to sprawia, że różnica jest tak wielka, prawda? 

To było bardzo dziwne, ostatecznie Jose powiedział mi, że wracam na wypożyczenie. Mata także nie był wśród faworytów Jose, jednak on powiedział mi, że po jego odejściu będę piątym, a nie szóstym wyborem. 

Byłem z nim szczery i powiedziałem, że czuję że klub mnie nie chce, a ja chcę grać w piłkę. Poprosiłem o to, aby mnie sprzedali. 

Myślę że Jose był nieco rozczarowany, ale żeby być fair, uważam że on także zdawał sobie sprawę, że potrzebuję grać. Ostatecznie więc zostałem sprzedany i nie było z tym problemów. Chelsea zarobiła na mnie z dwukrotną przebitką, a ja trafiłem do klubu, który na mnie stawiał. 

Wszystko się wówczas zmieniło, nie tylko w futbolu. Moja dziewczyna (przyszła żona) pozwoliła mi dorosnąć.

Źródło: Players Tribune