Home / Felieton / Mecz z Watford, jako odwzorowanie połowy sezonu Chelsea

Mecz z Watford, jako odwzorowanie połowy sezonu Chelsea

Mecz z Watford, jako odwzorowanie połowy sezonu w wykonaniu Chelsea. Dlaczego? Dlatego, że było w nim wszystko. Niecelne dośrodkowania Alonso, nieśmiały N’golo, mało efektowne “zrywy” na bramkę rywala, jak i momentami obnażanie słabości Chelsea w postaci umiejętnego grania w okół Jorginho.

∗∗∗

Chelsea klub, którego oblicze zostało odmienione przez rosyjskiego oligarchę Romana Abramowicza. Odkąd tylko pamiętam, to bez względu na to kto był u steru, “The Blues” zawsze mogli się poszczycić zarówno niesamowitą obroną jak i zabójczymi kontratakami. Styl gry Londyńczyków wyglądał zazwyczaj bardzo podobnie, jednak wraz z kolejnymi menadżerami kibice zaczęli się domagać ofensywnego gry, nikt nie chciał słyszeć o następnym “murarzu” w niebieskiej części Londynu. Zdaje się, że prośby zostały wysłuchane. Zatrudniony został Maurizio Sarri, o którym można wyczytać wiele różnych historii. Przesądność Włocha, przykładanie uwagi do różnych rozwiązań stałych fragmentów gry, renoma ofensywnego stylu gry oraz chęć wprowadzenia go na Stamford Bridge ucieszyła niemal wszystkich. Obecnie znajdujemy się na półmetku sezonu, a wczorajszy mecz nakłonił mnie nieco do podzielenia się przemyśleniami na temat tego co dzieje się w Chelsea.

∗∗∗

Okno transferowe przebiegło całkiem “okej”. Nikt z zarządu nie chciał ściągać Andyego Carolla, Antonio Candrevy czy innych wynalazków. Osoba Sarriego sprawiła, że działacze Londyńczyków sprzątnęli sprzed nosa Manchesteru City, świetnego zawodnika jakim bez dwóch zdań jest Jorginho (do zespołu dołączyli również Kepa, Kovacić, Green). Oczekiwania zaczynały być w jakimś stopniu spełniane, a drużyna “Niebieskich” zaczęła więcej grać piłką. Zmiana jaką możemy zaliczyć na minus to pozycja Kante, nie jest to zbyt dobre dla samego zawodnika jak i dla klubu. Poprzednio Francuz był wszędzie, a jego uwaga miała być zwrócona głównie ku zadaniom defensywnym. Dlaczego ta zmiana nie wyszła na dobre? Myślę, że najlepiej to pokazuje spotkanie z Watford z obecnego sezonu. Według mnie N’golo brakuje swego rodzaju pewności siebie jeżeli chodzi o atakowanie bramki przeciwnika… Innymi słowy górę nad nim bierze jego życiowa skromność z której jest znany.

∗∗∗

Maurizio Sarriemu można zarzucać głównie trzy braki: brak rotacji, brak ogrywania młodzieży oraz brak planu B. Nieodpowiednia rotacja powoduje chęć odejścia tych, co nie dostają wystarczająco minut. Myślę, że jest to jasne dlatego przejdźmy dalej. Nieogrywanie młodych zawodników, to swoiste blokowanie ich rozwoju czy też dalszej kariery. W pewnym sensie trochę to rozumiem, gdyż trener jest rozliczany z wyników, poza tym kto chciałby stracić pracę, bo postawiło się w kilku meczach na kogoś niesprawdzonego. Brak planu B to coś na czym cała drużyna cierpi najbardziej. Odpowiednie przyblokowanie Jorginho ma dla Chelsea opłakane skutki, było to widać w spotkaniach z Evertonem i  Tottenhamem (Włoch został po raz pierwszy zmieniony w pojedynku z “The Toffies”). Maurizio cały czas powtarza, że on chce grać swoją piłkę, a wszelkie zło widzi w zachowaniu piłkarzy po straceniu bramki (pojedynki z Leicester, Wolverhampton). Można go pochwalić za to, że unika stagnacji oraz szuka jakiegoś rozwiązania problemów “The Blues”, jednak ciężko stwierdzić czy problem leży właśnie w mentalności zawodników, czy w ich umiejętnościach.

∗∗∗

Z całej tej oczekiwanej zmiany tj. odejścia od gry defensywnej na korzyść grania piłką nie wniosło nic. Chelsea dalej jest najgroźniejsza  w kontrach, a przetrzymywanie piłki i toporne szukanie okazji ma się na nic (jako przykład może posłużyć chociażby spotkanie z Huddersfield). Dlaczego tak się dzieje? Przecież nie można cały czas zwalać winy na ułomność głównego napastnika. W piłkę gra przecież jedenastu zawodników, a nie jeden czy dwóch (patrząc na ostatnie spotkania można odnieść odrobinę inne wrażenie). Ciągu na bramkę zawodnikom “The Blues” nie można odmówić, wystarczy spojrzeć na zrywy Hazarda, Kovacicia, RLC, Hudsona-Odoi, czy nawet Pedro i Williana (cóż te nie są zbyt skuteczne). Uważam, że drużyna ze Stamford Bridge ma graczy którzy spowalniają nieco grę i w tym leży problem(Alonso, Morata, Kante). W Chelsea trzeba znacznie więcej wzmocnień, również tych nie tak oczywistych jak porządny napastnik.

∗∗∗

Po mimo wszystkich tych wad, które to najłatwiej jest dostrzec należy też wspomnieć o świetnych meczach z Arsenalem, Manchesterem City, Liverpoolem czy też wygrana z Burmley 4:0. O ile Ci pierwsi nie byli jeszcze w “gazie” to pozostałe pojedynki dały nam wszystkim  naprawdę dużo radości i napawają optymizmem. Przed Chelsea bardzo trudny terminarz, czekam z niecierpliwością na rozwój wydarzeń oraz na to jakich działacze “The Blues” dokonają wzmocnień.


O autorze: Jakub Górzyński

Stronniczy fan londyńskiej Chelsea, a w wolnych chwilach sympatyk Ghostu

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Adrian Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Adrian
Użytkownik
Adrian

Spokojnie trzeba dać czas Sarriemu, bo nawet Klopp i Guardiola nie zdziałali cudów w swoich pierwszych sezonach ponieważ zmiana stylu gry wymaga czasu. Jak by to była połowa trzeciego sezonu to wtedy można byłoby się trochę zamartwiać.