Trzy punkty w derbach – Chelsea rozpoczyna maraton ligowy zwycięstem!
Trzy punkty w derbach – Chelsea rozpoczyna maraton ligowy zwycięstem!

Trzy punkty w derbach – Chelsea rozpoczyna maraton ligowy zwycięstem!

Dzisiejsze spotkanie z Fulham było doskonałą okazją na przełamanie się w meczu ligowym. Poprzednie spotkanie w Premier League nie było bowiem nazbyt udane dla podopiecznych Maurizio Sarriego, a podjęcie dość słabego w tym sezonie beniaminka było dobrą okazją do tego, by wrócić na ścieżkę zwycięstw.

Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla Chelsea. N’Golo Kante świetnie zaatakował pressingiem, po czym podbiegł z piłką kilkanaście metrów i odegrał do Pedro, który nawinął obrońcę i zdobył gola.

Po tym wydarzeniu mecz coraz bardziej usypiał, obie drużyny nie za bardzo wiedziały jak sforsować defensywę rywala, przez co mieliśmy do czynienia z dość nudnym widowiskiem, gdzie sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo.

Druga odsłona przyniosła dwie zmiany dla Fulham już w przerwie, dzięki temu goście zaczęli stwarzać sobie szanse pod bramką Chelsea – dwukrotnie to Kepa swoimi świetnymi interwencjami ratował nas przed utratą gola.

Pierwsza zmiana w meczu to zejście Kovacicia i pojawienie się Rubena Loftusa-Cheeka. Chorwat nie może zaliczyć tego spotkania do wybitnych, choć pracy i zaangażowania odmówić mu nie można. Drugim zmiennikiem był Morata, który zmienił Giroud – Francuz podobnie jak jego kolega z Chorwacji, nie zagrał dzisiaj meczu wybitnego, jednak kilkukrotnie pokazał się w grze i nie był to z pewnością występ słaby. Hiszpan już kilka minut po wejściu na boisko mógł zdobyć gola, kiedy to po strzale Hazarda bramkarz Fulham wypluł piłkę, jednak Morata nie potrafił umieścić piłki w pustej bramce – na usprawiedliwienie Hiszpana możemy podać to, że piłka była w powietrzu.

Na dziesięć minut przed końcem drugą bramkę w meczu zdobył Ruben Loftus-Cheek. Anglik otrzymał świetne podanie od Hazarda i zachował się pod bramką rywala niczym rasowy snajper.

Spotkanie zakończyło się wygraną Chelsea, jednak ciężko powiedzieć, że było to łatwe zwycięstwo. The Blues długo męczyli się z rywalem zanim zdobyli drugiego gola, a i Fulham mogło w tym meczu zdobyć bramkę. Tak czy inaczej – liczą się trzy punkty i sam wynik może być zadowalający dla Maurizio Sarriego. Trzeba jednak pomyśleć o tym, że za tydzień na Stamford Bridge przyjedzie aktualny mistrz kraju i taka gra może nie wystarczyć.

Patronite

O autorze

Related posts

X