Home / Artykuł / Morata: Miałem okres, w którym cały czas znajdowałem wymówki

Morata: Miałem okres, w którym cały czas znajdowałem wymówki

Alvaro Morata udzielił obszernego wywiadu, w którym opowiedział między innymi o swoich problemach sprzed kliku miesięcy. Hiszpan zapewnia, jednak że aktualnie czuje się świetnie i jest głodny gry oraz zdobywania bramek.

– Najważniejsze jest to, że w końcu znalazłem właściwą drogę i z moją głową wszystko jest w porządku. W piłce nożnej bardzo ważna jest kondycja, ale to głowa jest ważniejsza. Jeśli twoja mentalność jest kiepska, masz kłopot.

– Miałem okres, w którym było bardzo źle. Jeśli padało byłem zły, bo pada. Jeśli nie strzelałem goli to dlatego, że boisko było za mokre. To wszystko to wymówki. To nie było dobre.

– Każdy może mieć zły czas w życiu. Czasami ludzie myślą, że skoro jesteśmy sławni to znaczy, że nie mamy uczuć ani problemów. Teraz jestem szczęśliwy i chcę, żeby tak zostało.

Morata zapytany o swoją złość po zmarnowanej szansy na zdobycie trzeciego gola w meczu z Crystal Palace powiedział:

– W przeszłości dużo wycierpiałem i muszę w końcu zdobyć hat-tricka – dla siebie, dla zespołu i dla fanów. To dla mnie bardzo ważne.

– Szczerze mówiąc myślę, że pudłowałem ponieważ miałem to w swojej głowie. W każdym meczu mam myśli typu “Chcę zabrać piłkę do domu”. Teraz się poprawiam i to jest najważniejsze.

– Wiem, że gdy zespół przegrywa lub nie gra na miarę oczekiwań dla wszystkich jestem głównym winowajcą. Jednak nie ma to dla mnie znaczenia. Tylko ja i moja żona wiemy jaki był ostatni rok. W zeszłym miesiącu opadłem na dno. Jednak gdy jesteś na dnie jedyna rzecz jaką możesz zrobić to odbić się od niego. Chcę wygrać coś z tym zespołem i myślę, że ten sezon będzie dobry.

– Premier League to liga z najlepszymi zawodnikami świata. Jest tu Hazard, Aguero, Mane, Kane czy Firmino. Muszę dużo pracować, żeby być jak oni. Na pewno chce strzelać w każdym meczu, to bardzo ważne. W zeszłym sezonie strzelałem tylko z główki, ale teraz to się zmienia.

– W Hiszpanii czy we Włoszech są dobrzy napastnicy, ale to tutaj masz po dziesięciu, którzy strzelają co weekend. Na koniec sezonu najważniejsze jest to, żeby być na pierwszym miejscu i nieważne czy zdobędzie się 15 czy 20 bramek. Oczywiście jestem napastnikiem i chce je strzelać, ale ważniejsze jest dla mnie zdobywanie trofeów.

Hiszpan zapytany o przekroczenie bariery 20 goli w sezonie odpowiedział:

– Chcę tego! Oczywiście, że tego chcę, jednak to nie jest mój priorytet.

– Żeby wygrać Premier League musimy strzelać dużo bramek. Ja, Eden, Willian, Pedro czy Ross Barkley – wszyscy musimy. Czasami grasz dobrze, robisz wiele dla zespołu, ale ostatecznie nie zdobywasz żadnej bramki, na papierze wygląda to wtedy jakbyś zagrał zły mecz.

– Menadżer powiedział nam, że jeśli wygramy z Crystal Palace oraz ostatni mecz przed przerwą reprezentacyjną wykonamy bardzo ważny krok. Ważne jest, żeby być pierwszymi w tabeli. Teraz nie da się powiedzieć, czy wygramy Premier League. Po świętach wszystko się zmienia – gdy jesteś w pierwszej trójce możesz walczyć o tytuł, jednak gdy z niej wypadniesz jest o to bardzo ciężko.


Źródło: Telegraph

O autorze: Borys Francuz

Lubię filmy, muzykę i ładne dziewczyny. W redakcji Chelsea24News od lipca 2017 roku.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o